Nie pomogła interwencja parlamentarzystów ws. górników krwiodawców

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 23 marca 2009 09:39

Ministerstwo Pracy nie zamierza wycofywać się ze zmiany w interpretacji przepisów emerytalnych dla górników. Dlatego bez względu na to, jak wiele krwi oddają dla chorych górnicy, dni, w których to robią, nie będą im wliczane do czasu pracy.

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach należy do najbardziej prężnych w kraju. Jego podstawowa działalność to zbieranie krwi dla ofiar wypadków i pacjentów oczekujących na operacje. Do tej pory 18 proc. krwi pochodziło od górników. Ale to właśnie się zmienia.

Od stycznia liczba górników chętnych do oddawania krwi maleje zw względu na to, że zmieniły się przepisy. ZUS zgadza się na przejście górnika na wcześniejszą emeryturę jedynie wówczas, kiedy ten odpracuje dni, w których przebywał na zwolnieniu chorobowym, które mu przysługiwało za oddaną krew.

Liczba krwiodawców dramatycznie w silnych zazwyczaj ośrodkach krwiodawstwa - kopalniach - maleje. Interweniowali w tej sprawie śląscy parlamentarzyści, między innymi senator Krystyna Bochenek i poseł Wojciech Szarama. Bezskutecznie.

Na interpelacje Szaramy minister pracy Jolanta Fedak odpisała, że „górnicy jako jedyna grupa zawodowa... zachowali uprzywilejowane zasady przechodzenia na emeryturę”. Minister docenia znaczenie krwiodawstwa, ale nie widzi powodu, by dzień zwolnienia od pracy z powodu oddawania krwi „traktować tak samo jak dzień pracy pod ziemią”.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum