Neumann do posłów: możliwe, że sfałszowano dokumenty ws. kontraktu dla szpitala

Autor: PAP, MS/Rynek Zdrowia • • 28 lutego 2014 12:39

W przyszłym tygodniu do sądu trafi pozew przeciwko tygodnikowi "Wprost" za zarzuty rzekomego lobbingu na rzecz jednej z klinik, ale będzie też doniesienie do prokuratury w związku z jednym z wątków tej sprawy - zapowiedział 28 lutego wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Jak powiedział na posiedzeniu komisji zdrowia Neumann, w piątek (28 lutego) otrzymał dokumenty, które są podstawą do zawiadomienia organów ścigania. Chodzi o możliwość sfałszowania dokumentów złożonych w sprawie rokowań z NFZ przez szpital w Grójcu.

Sławomir Neumann mówił też, że ministerstwo jest w posiadaniu wypowiedzi na piśmie lekarza ze Śląska, który potwierdza, że podczas rokowań z NFZ szpital w Grójcu podał go jako lekarza okulistę pracującego na zasadzie wolontariatu na oddzale okulistycznym.

- Lekarz ten twierdzi, że nigdy takiej współpracy nie deklarował i nie wiedział, że jego nazwisko zostało złożone w tej ofercie. W wątpliwość poddaje też swój podpis, ma być sfałszowany - dodał wiceminister.

- Insynuacje i zarzuty Wprost znajdą finał w sądzie - podkreślił Neumann, dodając, że wyjaśnienia wymaga też "druga część" sprawy związanej z kontraktem dla Sensor Cliniq, której Wprost już nie opisał.

Według Neumanna trzeba zbadać, czy nie doszło do celowego zamknięcie jednej kliniki okulistycznej (Sensor Cliniq) po to, by dać kontrakt innemu podmiotowi.

- Mamy obrazek taki, że zwalczamy prywatną klinikę i dajemy kontrakt teoretycznie publicznemu szpitalowi w Grójcu, który tak naprawdę ma prywatną klinikę (okulistyczną -PAP) - mówił Neumann.

Według niego "nie bez znaczenia dla tej sprawy są powiązania personalne dyrekcji szpitala w Grójcu z szefami mazowieckiego oddziału NFZ" oraz to, że ordynator oddziału okulistycznego w Grójcu jest właścicielem konkurencyjnej dla Sensor Cliniq placówki w Warszawie.

Wiceminister powtórzył, że nigdy nie prowadził żadnego lobbingu na rzecz prywatnej kliniki, a jedynie wnosił do NFZ o wyjaśnienia w sprawie. Podkreślił, że jest to normalna procedura - w ramach ustawowych uprawnień do sprawowania nadzoru ministra zdrowia nad NFZ - takich pism o wyjaśnienia w sprawach różnych podmiotów medycznych do Funduszu skierowano ponad 80.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum