Naukowcy chcą zmian w prawie zamówień publicznych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 06 maja 2013 15:54

Zwiększenia do 200 tys. euro kwoty, od której instytucje naukowe i badawcze muszą rozpisywać przetargi i większej możliwości zakupów z wolnej ręki postulują naukowcy w petycji do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych (UZP).

Naukowcy chcą zmian w prawie zamówień publicznych
Podniesienie progu przetargowego do 200 tys. euro (zamiast obecnych 14 tys. euro) dla uczelni i jednostek badawczych miałoby upodobnić pod tym względem Polskę do państw przodujących w badaniach naukowych, jak Wielka Brytania, Holandia, czy Szwecja - czytamy w petycji naukowców do prezesa UZP Jacka Sadowego.

Pod pismem zebrano w poniedziałek ponad 300 podpisów. Jeszcze 6 maja ma ono trafić do prezesa UZP, Jacka Sadowego - poinformowała jedna z autorek, dr Iwona Cymerman z Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie.

W petycji zaproponowano możliwość realizacji zamówień publicznych w ramach określonych projektów badawczych (a nie - jak obecnie - w ramach jednostek, np. całych uczelni), zwolnienie z konieczności prowadzenia przetargów na zakup tzw. materiałów nietrwałych (jak odczynniki) i wyspecjalizowanych (np. mikroskopów) czy możliwość realizacji niektórych produktów czy usług już bez przetargu.

Czytaj: Badania naukowe: sukces wymaga dobrej organizacji

Autorzy petycji odnieśli się też do propozycji nowelizacji Ustawy prawo zamówień publicznych (pzp), przedstawionych przez sam UZP. Urząd chce podniesienia progu przetargowego z 14 tys. do 20 tys. euro. Inne propozycje dotyczą m.in. zakupów, których nie zaplanowano wcześniej w ramach większego zamówienia czy uproszczenia procedur związanych z planowaniem i szacowaniem wartości zamówień na uczelniach o bardzo rozbudowanej strukturze. Zdaniem autorów petycji, propozycje UZP są "kosmetyczne i nie poprawią fatalnych skutków ustawy PZP, które ograniczają możliwość prowadzenia badań naukowych w Polsce". Nie uwzględniają też postulatów środowisk naukowych i badawczych, zawartych w apelach Polskiej Akademii Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności, Narodowego Centrum Nauki, resortu nauki itp.

Zdaniem naukowców, obecnie stosowanie przepisów pzp w sferze nauki nie pozwala wydawać środków publicznych na naukę tak, jak nakazuje ustawa o finansach publicznych, czyli "w sposób celowy i oszczędny", "z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów, optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów" i "w sposób umożliwiający terminową realizację zadań". Pzp nie sprawdza się w przypadku badań dlatego, że wymaga szczegółowego planowania wydatków z dużym wyprzedzeniem. W nauce, ze względu na jej charakter jest to niemożliwe - podkreślają naukowcy.

- Przepisy PZP nie są dostosowane do realiów badań naukowych i nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy - dodają naukowcy w petycji. Ich zdaniem, zmuszeni do ich stosowania polscy badacze nie mogą konkurować w skali europejskiej i globalnej o granty naukowe i zlecenia z innowacyjnego przemysłu. Z wyliczeń dr Cymerman wynika, że restrykcyjne przepisy pzp są jedną z przyczyn spadku pozycji Polski w międzynarodowych rankingach innowacyjności, np. w World Economic Forum GCR Innovation Pillar Index (gdzie zajmujemy 66. miejsce na świecie) czy w unijnym European Union Innovation Scoreboard (24. miejsce).

W petycji czytamy, że przepisy pzp w Polsce są nadmiernie skomplikowane, co odzwierciedla choćby ich objętość: dyrektywa UE dotycząca pzp ma 40 stron przepisów, a Ustawa o pzp w Polsce ma ponad 100 stron.

Do nowelizacji pzp ma dojść na wniosek premiera.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum