Narkotyki, czyli co to znaczy "mała ilość"?

Autor: JJ, Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 30 kwietnia 2010 11:59

Rząd zamierza zliberalizować politykę antynarkotykową. Nieprecyzyjne przepisy budzą kontrowersje wśród prawników.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dający sądowi możliwość umarzania postępowania karnego za posiadanie nieznacznej ilości narkotyków na własny użytek.

Prokurator będzie mógł, zgodnie z proponowanymi nowymi przepisami umorzyć postępowanie, jeśli nie będzie miał dowodów wskazujących, że narkotyki były przeznaczone na cele handlowe. Projekt jednocześnie nie definiuje pojęcia: „nieznaczna ilość narkotyków”. Wskazówką dla prokuratury mogą być wewnętrzne wytyczne wyznaczające stosowne wartości graniczne. Tak jest w wielu krajach UE – uzasadnia resort.

Obecne rozwiązania prawne, przewidujące karanie za posiadanie nawet najmniejszej ilości narkotyków, nie sprawdziły się. Zdaniem prawnika i kryminologa prof. Andrzeja Gaberle, restrykcyjne przepisy blokują możliwość leczenia osób uzależnionych. Każdy, kto się zgłosi do poradni, może mieć postępowanie karne, bo miał niewielką ilość narkotyków. Z tego powodu w wielu krajach z takich przepisów zrezygnowano. Dziś w Polsce za posiadanie każdej ilości narkotyków grozi kara trzech lat pozbawienia wolności.

– Na świecie jest tendencja do szeroko pojętej depenalizacji. I nasza nowela idzie w kierunku liberalizacji – ocenia, cytowany przez dziennik Rzeczpospolita prof. Brunon Hołyst, kryminolog. Zaznacza jednak, że ustawodawca musi określić, co to jest ta niewielka ilość narkotyków, która zwalnia od odpowiedzialności.

– Propozycja nowelizacji ustawy wprowadza możliwość dla prokuratora czy sądu umorzenie sprawy wobec osoby, jeśli nie ma interesu publicznego w ściganiu sprawcy - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

- Nowe przepisy wydają się krokiem naprzód, w kierunku stworzenia możliwości dla prokuratora czy sędziego realizowania, w większym stopniu niż to jest obecnie, zasady - najpierw prewencja, leczenie, a później karanie - dodaje Piotr Jabłoński. -  Bardzo ważne jest w tej propozycji stwierdzenie, że prokurator czy sędzia musi najpierw dokładnie rozeznać sytuację konkretnej osoby, czy ona zasługuje na zastosowanie wobec niej tej zasady.

Według opinii prof. Piotra Hofmańskiego, sędziego Sądu Najwyższego prezentowanej przez Rzeczpospolitą, brak precyzji prawa działa niekorzystnie, bo prowadzi do rozbieżności w orzecznictwie. Praktycznie trudno ustalić ilość narkotyku, która przesądza, czy doszło do przestępstwa.

– Nie uważam, by niedookreślenie „nieznacznej ilości” było słabością propozycji nowelizacji ustawy. Jednak nie jestem prawnikiem, ale psychoterapeutą. Kiedyś wydawało mi się, że takie dookreślenie ilościowe narkotyku byłoby właściwe, ale rynek substancji psychoaktywnych gwałtownie nam się rozrasta i tak naprawdę takich substancji dzisiaj jest kilkaset. Trzeba się zastanowić, czy należy się skoncentrować na kilku, czy ustalić właściwości dla każdej - mówi dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

– Po drugie należy się zastanowić czego to określone ilości miałyby dotyczyć, bo trzeba wziąć pod uwagę koncentrację tych substancji. Dlatego uważam, że prokurator czy sędzia, który będzie opierał się w każdym przypadku na dokładnej analizie „ilości” konkretnej substancji, jest rozwiązaniem lepszym - zaznacza Piotr Jabłoński.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum