Mobbing i molestowanie seksualne nie omijają środowiska medycznego

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 03 marca 2015 06:15

Mobbing czy molestowanie seksualne to patologie, które dotyczą nie tylko wielkich korporacji. Środowisko medyczne nie jest od nich wolne. Takim zjawiskom sprzyja duże podporządkowanie hierarchiczne, wyjazdy służbowe czy chociażby nocne dyżury. Niestety brak wiarygodnych danych co do skali zjawiska.

Mobbing i molestowanie seksualne nie omijają środowiska medycznego

W lutym media obiegła wiadomość o zwolnieniu lekarza z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Powodem wyrzucenia z pracy świetnego specjalisty i wieloletniego kierownika oddziału gastroenterologii było molestowanie czterech młodych lekarek.

Głaskanie i podszczypywanie
Sprawę zgłosiła dyrekcji szpitala jedna z młodych lekarek-rezydentek. Jej słowa potwierdziły trzy inne. Jak opisywała Gazeta Wyborcza, kobiety opowiedziały dyrekcji m.in. o "podszczypywaniu, głaskaniu, obmacywaniu" oraz składaniu im "propozycji czynności seksualnych" i "propozycji rozwoju zawodowego w zamian za usługi seksualne".

Gabriel Maj, dyrektor szpitala w trybie natychmiastowym zwolnił lekarza i zawiadomił prokuraturę, która wszczęła w tej sprawie śledztwo z art. 199 KK. Lekarz miał godzinę na spakowanie swoich rzeczy i opuszczenie placówki.

Natomiast o jednym z przypadków mobbingu możemy przeczytać w raporcie Państwowej Inspekcji Pracy – „Dyskryminacja, mobbing i molestowanie seksualne w pracy”. Kobieta wskazała jako praktyki mobbingowe działania kierownika apteki przyszpitalnej, w której była zatrudniona. Miały one polegać na pokrzykiwaniu, stosowaniu przemocy werbalnej, wulgaryzmach w celu obniżenia poczucia wartości pracownicy, kwestionowanie jej przydatności zawodowej oraz ośmieszaniu w oczach pozostałych pracowników.

Działania te wywołały u pracownicy - w jej przeświadczeniu - rozstrój zdrowia. Komisja antymobbingową, która przesłuchała świadków potwierdziła nieprawidłowe praktyki stosowane w szpitalu.

Nie chcą stracić pracy
Na pytanie ile takich patologicznych spraw zdarza się w środowisku medycznym trudno jest odpowiedzieć. Z tych trafiających do sądu, nie są wyodrębniane takie, które dotyczą środowiska medycznego. Danych takich nie gromadzi samorząd lekarski i pielęgniarski, nie ma ich także Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Statystyki prowadzi Państwowa Inspekcja Pracy, jednak bez podziału na grupy zawodowe.

- Skarg dotyczących dyskryminacji, mobbingu odnotowujemy sporo ale w praktyce niewielka ich część znajduje swoje potwierdzenie w wyniku naszych kontroli. Często też pojęcia - mobbing i dyskryminacja - są przez składających skargi mylone. W przypadku molestowania seksualnego są to przypadki jednostkowe - mówi Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy.

Jak dodaje przypadków zgłaszania molestowania jest niewiele ze względu na ograniczone możliwości PIP zbadania i rozwiązywania takich spraw, a także ze względu na to, że molestowanie jest bardzo trudno udowodnić. Zwykle nie ma świadków, a często nawet jeżeli są, to boją się mówić.

Według danych z 2013 roku ogółem do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło 44,1 tys. skarg. Z tej liczby 467 dotyczyło dyskryminacji (co oscyluje w granicach 1 proc.) - uznano za zasadne jedynie 58. Skarg dotyczących molestowania było 37 - jedna została uznana za zasadną a 19 niemożliwych do ustalenia, natomiast tych związanych z molestowaniem seksualnym było 16 (2 zasadne a 9 nie do ustalenia).

Nie przychodzą po pomoc
Jak stwierdza Katarzyna Strzałkowska, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej, zarówno mobbing jak i molestowanie są konstrukcjami prawnymi z zakresu prawa pracy. Do oceny, czy w danej sytuacji miały one miejsce, władny jest sąd pracy. Jednak z definicji tych zjawisk można z łatwością dojść do konkluzji, iż takie zachowania mogą być oceniane przez organy odpowiedzialności zawodowej pod kątem zgodności z postanowieniami Kodeksu Etyki Lekarskiej (KEL).

- Sądy lekarskie nie będą oceniały, czy lekarz stosował mobbing lub czy molestował innego pracownika, lecz czy konkretne jego zachowania naruszały postanowienia KEL. W historii sądu lekarskiego był przypadek ukarania lekarza karą zawieszenia prawa wykonywania zawodu na okres 3 lat za naruszenie art. 1 pkt 3 oraz art. 14 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Sprawa dotyczyła jednak molestowania seksualnego pacjentki. Sąd uznał lekarza winnym tego, że w czasie wizyty 14-letniej pacjentki stwarzając pozory badania lekarskiego, doprowadził wbrew jej woli do poddania się czynności seksualnej czym naruszył godność zawodu lekarza oraz podważył zaufanie do zawodu lekarza - mówi Strzałkowska.

Środowisko pielęgniarek i położnych również nie jest wolne od zjawisk mobbingu i molestowania. Jednak jak mówi portalowi rynekzdrowia.pl Grażyna Gaj, sekretarz OZZPiP, nie zdarzyły się przypadki zgłaszania się do związków molestowania, natomiast zjawisko mobbingu jest powszechne.

- W placówkach ochrony zdrowia mobbing jest nagminny. Bywa, że jest stosowany nie tylko przez pracodawców, ale i przez kierownictwo służb pielęgniarskich, ze względu na wymagania stawiane przez pracodawców. Zastrasza się także przewodniczących związków zawodowych - mówi Gaj.

Jak informuje sekretarz OZZPiP, nie są gromadzone żadne dane dotyczące spraw związanych z mobbingiem. Pielęgniarki generalnie nie chcą ujawniać takich spraw. Nie są one zgłaszane na piśmie.

- Często, kiedy przychodzi do konfrontacji z pracodawcą lub kiedy chcemy im pomóc, wycofują się bo boją się, że stracą pracę - dodaje Gaj.

Sądy rozstrzygają
Przeciwdziałanie dyskryminacji w zatrudnieniu, jak również mobbingowi, nie mówiąc już o molestowaniu seksualnemu, stanowi podstawowy obowiązek pracodawcy. Pojęcie „dyskryminacji” pojawiło się w prawie pracy w 1996 roku, uznano, że ta, ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, narodowość, przekonania, zwłaszcza polityczne lub religijne, oraz przynależność związkową - jest niedopuszczalna (art. 113) . Natomiast pojęcie molestowania seksualnego i mobbingu pojawiły się w Kodeksie pracy w 2004 r.

Z danych jakie otrzymał portal rynekzdrowia.pl z Ministerstwa Sprawiedliwości w 2014 roku przed sądami rejonowymi toczyło się w związku z postępowaniami w o odszkodowania z tytułu naruszenia zasad równego traktowania w zatrudnieniu 912 spraw (584 dotyczyło kobiet, 328 mężczyzn) a zamknięto 464 takie sprawy (odpowiednio 282 dotyczące kobiet i 182 - mężczyzn). Pozostaje do rozstrzygnięcia jeszcze 348 takich spraw.

W dwóch przypadkach wnioski odrzucono, w ośmiu zwrócono, w 118 oddalono a umorzono w 252. Zaledwie w 44 przypadkach uwzględniono w całości lub części kwestie odszkodowawcze.

Spraw odszkodowawczych w związku z molestowaniem seksualnym, jako jedną z form dyskryminacji w miejscu pracy, jest zdecydowanie mniej. Sądy rejonowe rozpatrywały ich 10 (8 dotyczyło kobiet) z czego zakończono 6 - w jednym przypadku pozew oddalono, w jednym go uwzględniono, a cztery zostały przełożone.

Przed sądami okręgowymi toczy się już stosunkowo niewiele postępowań bo zaledwie 65 (36 dotyczy kobiet) dotyczących odszkodowań z tytułu naruszenia zasad równego traktowania w zatrudnieniu, i tylko 7 (6 dotyczy kobiet) dotyczących molestowania.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum