Mirosław G. odpiera zarzuty o mobbing

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 02 lutego 2009 18:38

Oskarżony o korupcję i mobbing Mirosław G., były ordynator kardiochirurgii w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie, odrzuca zarzuty o mobbing, które podtrzymywali w zeszłym tygodniu przed sądem jego byli podwładni.

Lekarze, z którymi do zatrzymania w lutym 2007 r. pracował dr G., mówili w sądzie, że ordynator ich poniżał, przeszkadzał w specjalizacji, nie płacił za nadgodziny, a premie, które miały to rekompensować, przydzielał uznaniowo.

W poniedziałek sąd oglądał kolejne, zarejestrowane przez CBA nagrania z gabinetu dr. G. Na jego wniosek odtwarzano wybrane nagrania, na których widać i słychać, jak rozmawiał z podwładnymi. Po każdej takiej emisji oskarżony składał oświadczenie, w którym - jak na odprawach z lekarzami - objaśniał sądowi poszczególne przypadki.

Po zeszłotygodniowych zeznaniach dr. Krzysztofa R., który mówił, że dr G. utrudniał mu zdanie egzaminów specjalizacyjnych, sąd odtworzył nagranie z grudnia 2006 r., na którym widać, jak dr G. przekonuje dr R. - swego asystenta - by ten przygotował prawidłową listę przeprowadzonych operacji kardiochirurgicznych (wymaganą do specjalizacji) oraz inne uzgodnienia związane z przystępowaniem do egzaminów. Na innym nagraniu widać, jak dr G. rozmawia przez telefon ze swym zwierzchnikiem i skarży się, że musi wręcz motywować swoich asystentów, by robili specjalizacje.

- Nie jest tak jak mówił dr R. Przedstawiłem dowody, że kłamał - powiedział oskarżony.

Dr Mirosław G. nie podjął jeszcze decyzji, czy powoła nowego obrońcę, czy będzie bronił się sam - po tym, jak pełnomocnictwo wypowiedziała mu mec. Magdalena Bentkowska. - Na pewno nie zrobię nic, co by przeciągało ten proces - powiedział dr G. w przerwie procesu.

Zgodnie z prawem, oskarżony o korupcję i mobbing nie ma obowiązku występowania w sądzie z adwokatem, może bronić się sam.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum