Mężczyzna zmarł, karetka przyjechała po trzecim telefonie; złamał rękę

Autor: TVN24/Rynek Zdrowia • • 29 kwietnia 2015 12:34

Pogotowie Ratunkowe w Sosnowcu odmówiło natychmiastowej pomocy pracownikowi zakładu uzdatniania wody. Złamał rękę. Kiedy ambulans przyjechał, reanimacja okazała się bezskuteczna.

Mężczyzna zmarł, karetka przyjechała po trzecim telefonie; złamał rękę
Fot. archiwum RZ

Sprawę wyjaśnia prokuratura Sosnowiec-Południe. Sprawdza, czy doszło do ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci lub narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia.

46-latek pracował w jednej z zewnętrznych firm na terenie stacji uzdatniania wody w Sosnowcu. Mężczyzna poślizgnął się i uderzył ręką o rurę. Jego koledzy wezwali pogotowie, ale dyspozytorka odmówiła wyjazdu karetki z powodu braku zagrożenia życia lub poważnej utraty zdrowia.

Pracownicy ułożyli rannego kolegę w pozycji leżącej. Ten jednak zaczął się uskarżać na coraz gorszy stan zdrowia i majaczyć. Wtedy po raz kolejny zadzwonili po pogotowie, dyspozytor ponownie miał odmówić wysłania karetki. Dopiero trzeci telefon z informacją o utracie przytomności 46-latka spowodował wysłanie ambulansu.

Przedstawiciele pogotowia tłumaczą, że działają zgodnie z przepisami, że nie było konieczności wysłania karetki w trybie natychmiastowym.

Więcej: www.tvn24.pl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum