Mazowsze: 60-latka z kwarantanny wyszła do sklepu, wnuczek powiedział policji, że...

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 07 kwietnia 2020 15:11

Policjanci surowo każą osoby, które łamią zasady kwarantanny. Przekonała się o tym 60-latka z Wołomina, która nie powinna opuszczać swojego miejsca pobytu, a poszła do sklepu - poinformował we wtorek (7 kwietnia) asp. szt. Tomasz Sitek z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. Dodał, że wnuczek kobiety powiedział policjantom, że babci nie ma w domu, bo ta poszła do piwnicy.

Za nieprzestrzeganie kwarantanny grozi kara do 30 tys. zł; FOT. Arch. RZ

Jak przekazał asp. szt. Tomasz Sitek, funkcjonariusze sprawdzając miejsce pobytu objętej kwarantanną 60-letniej mieszkanki Wołomina ustalili, że kobieta nie przebywa w domu. "Wnuczek kobiety przekazał mundurowym informację, że babcia poszła do piwnicy" - poinformował policjant.

Funkcjonariusze postanowili to sprawdzić i pojechali na miejsce. Wówczas przed klatką schodową bloku zobaczyli idąca w ich kierunku kobietę. Po jej wylegitymowaniu okazało się, że jest to 60-latka, która nie powinna opuszczać miejsca pobytu w związku z zastosowaniem wobec niej kwarantanny. Gdy zobaczyła policjantów, oświadczyła im, że wyszła do sklepu.

- Wobec osób, które nie stosują się do postanowień decyzji o kwarantannie, zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje. O takich ujawnianych przypadkach policjanci informują służby sanitarne, które mogą nałożyć wysoką karę finansową. Również w tym przypadku funkcjonariusze przesłali informację do Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Wołominie - przekazał asp. szt. Tomasz Sitek.

Ukarany został także mieszkaniec kampinoskiej gminy, który trzy dni wcześniej przekroczył granicę kraju i nie poddał się obowiązkowej kwarantannie. - Przez trzy dni policjanci z Kampinosu nie potwierdzali obecności mężczyzny pod zadeklarowanym w oświadczeniu adresie - poinformowała we wtorek podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Powiatowej Policji Warszawa-Zachód.

Jak przekazała, w poniedziałek dyżurny komendy w Starych Babicach otrzymał zgłoszenie, które dotyczyło mężczyzny spożywającego alkohol, a który nie chciał opuścić prywatnej posesji. Na miejsce interwencji udali się policjanci z Leszna. Przed wejściem do lokalu ustalili, że zgłoszenie dotyczy mieszkańca kampinoskiej gminy, który objęty jest kwarantanną.

- Policjanci wiedzieli też, że mężczyzna był poszukiwany przez sąd, który wydał nakaz doprowadzenia go do aresztu śledczego oraz przez prokuraturę w celu ustalenia miejsca pobytu. Funkcjonariusze zachowując zasady bezpieczeństwa, ubrani w specjalne kombinezony, weszli do mieszkania, gdzie zatrzymali 44-latka. Teraz najbliższe 165 dni spędzi w jednostce penitencjarnej, gdzie odbywać będzie karę pozbawienia wolności. Odpowie również za nieprzestrzeganie zasad obowiązkowej kwarantanny - podała policjantka.

Osoby objęte kwarantanną mają obowiązek przebywać we wskazanym przez siebie miejscu i stosować się do zaleceń służb sanitarnych. Inspektor sanitarny za nieprzestrzeganie kwarantanny może nałożyć karę do 30 tys. zł.

Z informacji przekazanej we wtorek przez KGP wynika, że ostatniej doby policjanci sprawdzili ponad 114 tys. osób poddanych przymusowej kwarantannie, a podczas kontroli, w około 260 przypadkach policjanci stwierdzili uchybienia, które w ocenie funkcjonariuszy kwalifikują się do ukarania.

Aleksandra Kuźniar (PAP)

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum