Matka chce godnej śmierci dla swego syna, a poseł Gowin mówi o miłości

Autor: TVN/Rynek Zdrowia • • 03 marca 2009 10:12

U syna Barbary Jackiewicz - Krzysztofa lekarze stwierdzili zanik mózgu. Jest to efekt powikłań po odrze. W takim stanie mężczyzna jest już od 24 lat. Matka chce dla niego eutanazji i deklaruje, że sama podałaby mu śmiertelną substancję.

– Jestem całkowicie wykończona niemocą, że nie mogę mu pomóc. Chcę eutanazji dla mojego dziecka – mówiła w programie TVN "Teraz My", Barbara Jackiewicz, matka cierpiącego na ciężkie powikłania po odrze 40-letniego Krzysztofa. Mężczyzna od 24 lat nie ma kontaktu ze światem.

Kobieta złożyła na antenie TVN wstrząsającą deklarację, że jest gotowa sama wykonać swojemu synowi tzw. zastrzyk śmierci. Matka twierdzi, że przerosło ją patrzenie na cierpienie dziecka. Oczekuję zmiany prawa. Chce, by w wyjątkowych okolicznościach kiedy, sytuacja nie rokuje nadziei, nie można było w okrutny sposób przedłużać cierpienia     

– Kto nie przeżyje takiej tragedii, ten tego nie zrozumie - oceniła w programie matka. – To jest okrutne i straszne dla matki, nie wiem, czy mi serce nie pęknie – mówiła drżącym głosem.

Kobieta opisywała, jak od 24 lat wygląda jej życie u boku całkowicie niesprawnego Krzysztofa.

– Mój syn chwilami wygląda jak niedorżnięte kurczę... 24 lata żyje bez mózgu, nie widzi, nie mówi, nie wykonuje czynności fizjologicznych.

Mężczyzna kilka razy dziennie ma ataki. Według matki wyglądają one następująco:

- Jego brzuch robi się jak jeden wielki balon, w środku wszystko się zatrzymuje, jedynie co funkcjonuje, to tylko serce. Ile lat można mu wkładać rurkę do tchawicy, tam wszystko jest rozharatane.

Opisywała również m.in. moment wkładania sondy do żołądka swojego syna. I jego reakcje na ból: gryzienie wargi, mruganie, bolesny wyraz twarzy, nadmierne pocenie się. Matka Krzysztofa złożyła wstrząsającą deklarację, że jest „gotowa sama zrobić zastrzyk śmierci” swojemu synowi.

– Nie chcę obciążać cudzego sumienia - podkreśliła.

Jednocześnie zadeklarowała, że nie do przyjęcia jest dla niej praktyka tzw. eutanazji w czterech ścianach, kiedy opiekujący się chorym nie dopełnia swoich obowiązków i chory umiera.

– Odłączenie od karmienia to nie jest eutanazja, tylko zagłodzenie człowieka – oceniła.

Do polityków zaapelowała, by dopuścili w polskim prawie eutanazję. Zwłaszcza w sytuacjach, kiedy nie ma nadziei na wyzdrowienie, a chory od lat przeżywa ogromne męczarnie.

– Chciałabym zaprosić polityków do domu, niech zobaczą jak to wygląda – mówiła.

Przeciwnikiem eutanazji jest poseł Platformy Obywatelskiej i szef zespołu bioetycznego przy premierze, Jarosław Gowin. Jak wyjaśnił w programie „Teraz My”, nie wyobraża sobie, by prawo pozwalało na zabijanie.

– Godność człowieka nie jest uzależniona od tego, czy pracuje jego mózg - tłumaczył. – Czy możemy powiedzieć, że skoro nie ma świadomości, to jego życie jest mniej wartościowe? – pytał polityk.

Oświadczył, że jest pełen szacunku wobec heroizmu Barbary Jackiewicz, ale - według niego - powinna przyznać prawo innym, by pokochali jej syna.

– Są ośrodki, w których może on być pokochany - mówił Gowin. I zapytał: - Czy ktokolwiek może w świetle prawa zabić 40-letniego mężczyznę, którego można przytulić?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum