Małopolska: zarzuty dla lekarzy ws. śmierci nienarodzonych bliźniaków

Autor: Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia • • 04 grudnia 2014 20:29

Lekarze z limanowskiego Szpitala Powiatowego usłyszeli zarzuty ws. śmierci nienarodzonych bliźniaków. Dzieci udusiły się w łonie matki, bo po odejściu wód płodowych lekarze zwlekali z cesarskim cięciem.

Małopolska: zarzuty dla lekarzy ws. śmierci nienarodzonych bliźniaków

Narażenie matki i płodu na utratę życia lub doznanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - taki zarzut postawiła sądecka prokuratura dwóm lekarzom z limanowskiego szpitala, do którego w czerwcu 2012 r. zgłosiła się 23-letnia ciężarna w siódmym miesiącu ciąży. Kobieta, której odeszły wody płodowe, całą noc czekała na cesarskie cięcie. Gdy rankiem je wykonano, jej bliźniaki nie żyły.

Lekarzom, na których ciążył obowiązek opieki nad pacjentką, grozi do pięciu lat więzienia. Nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień.

Zarzuty usłyszeli ówczesny ordynator oddziału ginekologii i położnictwa oraz jego zastępca. Prokuratura prowadzi jeszcze czynności dotyczące lekarza dyżurnego, który przyjmował ciężarną na oddział. Jednak nie postawiono mu zarzutów.

Sprawę badały jednocześnie prokuratura i naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Biegli, powołani przez obie te instytucje, wskazali na błędy popełnione przez lekarzy. Wykazali m.in., że choć ciąża była zagrożona, badano czynność serca tylko jednego płodu i przerwano badanie, choć wyniki były nieprawidłowe.

Nie dokonano oceny postępu porodu, choć 23-latka miała skurcze. Biegli stwierdzili dodatkowo, że młoda matka powinna była w trybie pilnym trafić do specjalistycznego szpitala, jednak limanowscy lekarze jej tam nie skierowali.

Niezależnie od prokuratury sprawę lekarzy z Limanowej bada Okręgowy Sąd Lekarski w Krakowie. Początkowo zawiesił wydanie w tej sprawie orzeczenia do czasu prawomocnego wyroku, wydanego przez sąd karny. Na tę decyzję skuteczne zażalenie złożyli mecenas Waldemar Ziętek, reprezentujący pokrzywdzonych oraz naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Obie strony dowiodły, że postępowanie karne może toczyć się jednocześnie z tym, dotyczącym odpowiedzialności zawodowej. Naczelny Sąd Lekarski uznał te argumenty i uchylił decyzję OSL.

Więcej: www.gazetakrakowska.pl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum