Lublin: wyrok za transplantację nerek zainfekowanych chłoniakiem

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 19 listopada 2010 18:18

W piątek (19 listopada) lubelski sąd skazał emerytowanego lekarza na karę więzienia w zawieszeniu za zgodę na transplantację nerek zainfekowanych chłoniakiem.

Lublin: wyrok za transplantację nerek zainfekowanych chłoniakiem
To pierwszy przypadek przeszczepienia razem z narządami tak poważnej choroby - stwierdził adwokat skazanego lekarza. Osoby, którym przeszczepiono nerki zmarły. Lekarz bronił się twierdząc, że nic nie wiedział o chorobie dawcy.

Sąd uznał, że lekarz popełnił przestępstwo nieumyślnie. Odwrotnie uważała prokuratura i w mowie końcowej domagała się kary surowszej – dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat.

W czerwcu 2005 r. Andrzej P podjął decyzję o przeszczepie nerek. Zdaniem śledczych wiedział, że dawca – 19-letni Grzegorz z Ryk – jest chory na złośliwy nowotwór: grasiczaka. Sam lekarz nie przyznawał się do winy. Twierdził, że nikt nie przekazał mu wiadomości o podejrzeniach, co do stanu zdrowia zmarłego nastolatka, który zakrztusił się, łykając tabletki. Wcześniej uchodził za okaz zdrowia. Był nawet honorowym dawcą krwi.

Dwoje pacjentów, którym przeszczepiono nerki, zmarło. Powołani w śledztwie biegli orzekli m.in., że zmarli znajdowali się w stosunkowo dobrym stanie zdrowia i mogli poczekać na zdrowego dawcę. To właśnie opinia biegłych zadecydowała o przedstawieniu lekarzowi zarzutów i skierowaniu do sądu aktu oskarżenia.

– Z opinii prof. Wojciecha Rowińskiego, krajowego konsultanta transplantologii wynika, że przeszczepienie organu z tak agresywnym nowotworem może zdarzyć się raz na milion przypadków. To w ogóle pierwszy taki przypadek na świecie – twierdzi obrońca doktora Andrzeja. P., zapowiadając apelację.

 

Więcej: www.gazeta.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum