Lublin: lekarz odpowie za narażenie życia pacjenta, którego odesłał ze szpitala

Autor: Dziennik Wschodni/Rynek Zdrowia • • 11 kwietnia 2018 10:22

64-letni mężczyzna miał zakrzepicę i skierowanie do szpitala, ale lekarz dyżurny w  Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie odesłał go do domu. Następnego dnia mężczyzna zmarł. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął właśnie do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.

Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął właśnie do sądu Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Lekarzowi grozi do 5 lat więzienia. Nie przyznaje się do winy, ale biegli ze Szczecina i Warszawy są innego zdania - informuje Dziennik Wschodni.

W ocenie szczecińskich biegłych lekarz nie przeprowadził wszystkich koniecznych badań i samodzielnie zdecydował o odesłaniu pacjenta do domu, choć nie wykluczył zapalenia płuc, stawu kolanowego i niewydolności krążenia. Nie poprosił też o konsultację dyżurnego ortopedy. Ich zdaniem właściwe leczenie zapobiegłoby zatorowi w płucach mężczyzny.

Podobnego zdania byli biegli z Warszawy, którzy wskazali, że lekarz nie przeczytał nawet dokładnie dokumentacji medycznej pacjenta. Ponadto, choć nie ma żadnej specjalizacji, samodzielnie zdecydował o odesłaniu 64-latka do domu. Zignorował też skierowanie wystawione przez chirurga.

Zdaniem specjalistów, nie ma jednak pewności, że właściwe leczenie zapobiegłoby śmierci mężczyzny, dlatego lekarz odpowie tylko za narażenie życia. Wcześniejsze śledztwo wykazało, że chory zmarł na skutek zatoru tętnic płucnych i lewego płuca. Było to związane z zakrzepicą w nodze, która rozwijała się w wyniku zmian pourazowych.

Więcej: www.dziennikwschodni.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum