Łódzkie: lekarze z zarzutami po śmierci pacjenta

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 13 maja 2010 20:26

Ordynator i lekarka z oddziału intensywnej terapii usłyszeli zarzuty narażenia życia i zdrowia 13-letniego pacjenta, który dwa lata temu zmarł w jednym z łódzkich szpitali.

Jak poinformował Józef Mizerski, rzecznik Prokuratury Rejonowej w Sieradzu, obojgu grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

W czerwcu 2008 r. do jednego z łódzkich szpitali trafił 13-letni Mateusz z Sieradza, u którego podejrzewano posocznicę. Chłopiec wcześniej leczony był w sieradzkim szpitalu. Mimo podjętej terapii nastolatek zmarł w placówce w Łodzi.

Sieradzka prokuratura, badając, czy podczas leczenia nie doszło do błędów w sztuce lekarskiej, zleciła przygotowanie opinii w tej sprawie biegłym z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Według prokuratury, biegli stwierdzili, że w łódzkim szpitalu zaniechano wykonania punkcji lędźwiowej i zbadania płynu mózgowo-rdzeniowo u trzynastolatka, mimo takiego zalecenia konsultanta z zakresu neurologii. Wykonanie tych badań, zdaniem biegłych, zwiększyłoby szanse na podjęcie skutecznego leczenia pacjenta.

Biegli – według śledczych – nie mieli żadnych zastrzeżeń do leczenia w sieradzkim szpitalu.

Po uzyskaniu opinii sieradzka prokuratura przedstawiła zarzuty narażenia nastolatka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ordynatorowi OIOM łódzkiego szpitala Andrzejowi P. i lekarzowi prowadzącemu Iwonie D.-W.

Według prokuratury, podejrzani nie przyznali się do stawianych zarzutów i odmówili składania wyjaśnień. Zapowiedzieli, że złożą je po zapoznaniu się z aktami sprawy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum