Łódzka prokuratura: wyjaśnimy wątpliwości dot. śmierci posła Wójcikowskiego i akcji ratunkowej na S8

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 stycznia 2017 19:23

Bardzo rozległe, wielonarządowe obrażenia wewnętrzne doprowadziły do śmierci posła Kukiz'15 Rafała Wójcikowskiego - wynika z sądowo-lekarskiej sekcji zwłok jaką przeprowadzono w piątek w Zakładzie Medycyny Sądowej w Łodzi.

Łódzka prokuratura: wyjaśnimy wątpliwości dot. śmierci posła Wójcikowskiego i akcji ratunkowej na S8
Jednym z wątków postępowania będzie ustalenie, czy faktycznie można mówić o nieprawidłowości w prowadzonej akcji ratunkowej Fot. Archiwum

Poinformował o tym PAP Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej, która prowadzi postępowanie ws. wypadku drogowego, w którym zginął poseł.

Według rzecznika, sekcja wykazała bardzo rozległe, wielonarządowe obrażenia wewnętrzne, które doprowadziły do śmierci mężczyzny. - Wstępnie można stwierdzić, że są one charakterystyczne dla wypadków. Zdaniem biegłego, do ich powstania doszło w czasie, gdy mężczyzna znajdował się w samochodzie - stwierdził Kopania.

Do wypadku, w którym zginął poseł Wójcikowski doszło w czwartek rano na drodze S8 w powiecie skierniewickim.

Według wstępnych ustaleń, poseł poruszał się samochodem osobowym jadąc w kierunku Warszawy. Kierowane przez niego auto uderzyło w barierę energochłonną z lewej strony i obróciło się około 90 stopni w prawo, ustawiając się na prawym pasie prostopadle do innych użytkowników, jadących w tym samym kierunku. Nadjeżdżający van zdołał ominąć lewym pasem samochód posła, zatrzymując się w niedużej odległości. Następnie w auto posła uderzył inny van.

Jak informuje Kopania, przybyli na miejsce funkcjonariusze straży pożarnej wyciągnęli posła z pojazdu i przystąpili do reanimacji, następnie kontynuowała ją załoga pogotowia. Mężczyzny nie udało się uratować.

Po zdarzeniu pomoc medyczna udzielana była także jednej osobie z pierwszego vana i trzem pasażerom z drugiego. Jedna z osób została w szpitalu na obserwacji, pozostałe z lekkimi obrażeniami wypisano do domu.

Jak mówił w piątek przed południem rzecznik prokuratury, w czwartek na miejscu zdarzenia oględziny prowadzili i zabezpieczali ślady: prokurator, policja, biegły z zakresu ruchu drogowego oraz lekarz medycyny sądowej. Zabezpieczono dowody i sporządzano dokumentację.

- Planujemy dalsze czynności w tej sprawie: przesłuchania świadków, ocenę stanu technicznego pojazdów biorących udział w zdarzeniu. Będziemy też korzystać z opinii biegłego, która będzie pomocna w odtworzeniu przebiegu wypadku - mówił.

Kopania poinformował również, że do prokuratury dotarły informacje medialne, z których wynika, że jeden ze świadków zdarzenia miał wątpliwości, co do sposobu udzielania pomocy poszkodowanemu przez służby medyczne. Śledczy chcą te informacje wyjaśnić i planują jak najszybsze przesłuchanie tego świadka.

Czytaj: Śmierć posła Wójcikowskiego na trasie S8: straż pożarna i pogotowie zaprzeczają, że "można go było uratować"

- Dlatego prawdopodobnie jednym z wątków postępowania będzie ustalenie, czy faktycznie można mówić o nieprawidłowości w prowadzonej akcji ratunkowej. Jeżeli tak, to na czym one polegały i czy mogły przyczynić się do śmierci pokrzywdzonego - dodał.

Wójcikowski zdobył mandat poselski w okręgu wyborczym obejmującym Piotrków Trybunalski. Występował w debatach sejmowych m.in. nad ustawą budżetową - w której apelował do rządu, by w roku 2017 skoncentrować się na obniżeniu ryzyka inwestycyjnego; nad złożoną przez prezydenta ustawą obniżającą wiek emerytalny - gdzie ocenił, że "przywraca praworządność", ale zwrócił uwagę, że nadal nie ma kompleksowej reformy finansowania Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, czy ustawami wprowadzającymi reformę edukacji.

Miał 43 lata. Osierocił żonę i dwoje dzieci.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum