Łódź: pielęgniarka wygrała proces o dyskryminację

Autor: gazeta.pl/Rynek Zdrowia • • 08 kwietnia 2015 12:23

We wtorek (7 kwietnia) Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał, że w Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym im. Barlickiego w Łodzi doszło do dyskryminacji w pracy ze względu na przynależność związkową. Poszkodowaną była Małgorzata Hirzewska, pielęgniarka i szefowa związku zawodowego.

Łódź: pielęgniarka wygrała proces o dyskryminację

Konflikt Małgorzaty Hirzewskiej ze szpitalem im. Barlickiego trwa od września 2008 roku, gdy jako przewodnicząca związku ogłosiła strajk. Pielęgniarki domagały się podwyżek.

Prokuratura uznała, że pielęgniarki nie zachowały wymogów, jakie stawia Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i czterem pielęgniarkom postawiła zarzuty kierowania nielegalnym strajkiem. Gdy sprawa trafiła na wokandę, dyrektor szpitala zwolnił dyscyplinarnie pielęgniarki. Wszystkie odwołały się do sądu i żądały przywrócenia do pracy. Sprawa została zawieszona do czasu zakończenia procesu karnego.

W listopadzie 2010 roku śródmiejski sąd uniewinnił pielęgniarki. Postanowił, że Małgorzata Hirzewska i pozostałe pielęgniarki mają wrócić na poprzednie stanowiska. Przyznał im też wynagrodzenie za czas, kiedy były bez pracy.

Hirzewskiej przysługiwała najwyższa kwota - prawie 50 tys. zł. W 2012 r. złożyła pozew do sądu pracy. Szpital "Barlickiego" pozwała za dyskryminację. - Chodziło o nierówne traktowanie grup zawodowych. - tłumaczy w Gazecie Wyborczej Hirzewska. Jako drugi powód w pozwie wskazała jej przynależność do związku zawodowego. W pozwie domagała się 8 tys. zł odszkodowania. Sąd pierwszej instancji stanął po stronie pielęgniarki. Stwierdził, że w szpitalu naruszono zasady równego traktowania grup zawodowych.

Szpital się odwołał. 7 kwietnia Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał apelację szpitala za bezzasadną.

Czytaj: www.gazeta.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum