Łódź: bez badań w weekendy? Świadek potwierdza...

Autor: TVN24/Rynek Zdrowia • • 13 maja 2014 16:35

Do łódzkiej prokuratury zgłosił się świadek, który potwierdza autentyczność nagrań opublikowanych 12 maja na tvn24.pl. Ich autorami są bliscy 57-latka, który w majowy długi weekend z powodu tętniaka aorty brzusznej zmarł na stole operacyjnym III Szpitala Miejskiego im. dr. Karola Jonschera w Łodzi.

Rodzina twierdzi, że wcześniej nie zbadano go ani za pomocą tomografu, ani za pomocą dopplerowskiego USG. Sprzęt jest używany tylko w dni powszednie - ma wynikać z wyjaśnień personelu szpitala, które telefonem komórkowym nagrała rodzina zmarłego pacjenta. Tymczasem pacjent trafił do szpitala 2 maja, czyli w święto flagi państwowej.

W ocenie rodziny pacjenta, który zmarł w szpitalu im. Jonschera, nagranie przedstawia lekarza z tej placówki tłumaczącego, dlaczego mężczyzna nie został poddany badaniu tomografem komputerowym ani dopplerowskiemu USG (które pozwala na ocenę stanu naczyń krwionośnych). 

Do łódzkiej prokuratury zgłosiła się osoba, która gotowa jest zaświadczyć o autentyczności nagrania. Jak informuje Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury, jest to osoba postronna, która twierdzi, że słyszała rozmowę, której fragmenty zostały opublikowane przez dziennikarzy tvn24.pl.

Tymczasem dyrekcja placówki po ujawnieniu zdarzenia zapewniała, że badanie tomografii komputerowej jest wykonywane 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Dochodzenie w związku ze śmiercią pacjenta wszczęła prokuratura. We wtorek, 13 maja nagrania opublikowane przez tvn24.pl zostały przekazane śledczym. Oprócz tego, NFZ sprawdzi, czy szpital nie złamał kontraktu. NFZ przypomina, że tomograf powinien być dostępny 24 godziny na dobę.

Więcej: www.tvn24.pl 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum