Leszno: śmierć pacjenta w pobliżu przychodni, zbyt późna pomoc lekarska?

Autor: Głos Wielkopolski/Rynek Zdrowia • • 18 września 2019 10:18

We wtorek, 17 września przed przychodnią zdrowia przewrócił się mężczyzna. Zdaniem interweniujących, lekarz zdecydował się mu pomóc dopiero po ich ostrej interwencji. Mężczyzna zmarł.

FOT. KRZYSZTOF KUSZ

Jak relacjonuje Martyna Włodarczyk, która z mężem pomagała mężczyźnie, jadąc przed godziną 9 samochodem zauważyła leżącego na chodniku mężczyznę. 

Para wyskoczyła z auta zamierzając udzielić mu pomocy. Mężczyzna leżał na chodniku i krwawił z głowy. Wówczas kobieta podbiegła do przychodni po przeciwnej stronie ulicy, prosząc o pomoc jakiegoś lekarza. Nie było reakcji. Wtedy jeszcze raz pobiegł jej mąż i zrobił awanturę.

Według interweniujących lekarz wtedy wyszedł, kilka razy naciskał klatkę piersiową leżącego a następnie zbadał stetoskopem i stwierdził, że nie oddycha, a następnie wrócił do przychodni.

Karetka pogotowia na miejscu zjawiła się 10-15 minut od zgłoszenia. Dlaczego tak późno? Dyspozytorzy tłumaczyli wzywającym, że pozostałe zespoły są na interwencjach. Gdy zjawiła się dwuosobowa załoga ratownicza, nie stwierdzono już czynności życiowych. Sprawą zajmuje się policja.

Więcej: gloswielkopolski.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum