Lekarze chcieli obrony przed pomówieniami i agresją - mają rzeczników praw

Autor: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia • • 26 lutego 2010 06:03

W czerwcu 2009 roku Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie jako pierwsza w kraju powołała rzecznika praw lekarza. Za jej przykładem idą kolejne. Od 17 lutego rzecznika praw lekarza ma lubelska OIL. W marcu zrobią to samorządy lekarskie w Opolu i Toruniu.

Nietrzeźwi pacjenci potrafią wyładować agresję na lekarzu lub pielęgniarce, o epitetach lepiej nie wspominać...

Lekarze chcą się bronić przed agresją pacjentów i ich rodzin, ale przede wszystkim przeciw medialnym atakom. Pierwszy rzecznik lekarza w Polsce prowadzi kilka spraw w miesiącu, ale telefonów jest o wiele więcej.

W Okręgowej Izbie Lekarskiej w Opolu prace związane z ustalaniem regulaminu działania rzecznika i decyzją kto nim będzie są już na ukończeniu. 20 marca odbędzie się zjazd budżetowy izby. Wtedy zostanie też przedstawiona osoba, która obejmie tę funkcję.

– Zależy nam na reprezentowaniu lekarza w sytuacji, w której zostaje bezpodstawnie atakowany np. przez pacjenta lub jego rodzinę. Chcę podkreślić, że w żadnym przypadku nie chodzi tu o skargi, które pacjenci oficjalnie do izby zgłaszają. W tym przypadku właściwy jest rzecznik odpowiedzialności zawodowej i rzecznik praw lekarza nie będzie ingerował w te sprawy – zapewnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dr Jerzy Jakubiszyn, szef opolskiej ORL.

Gdy opolski lekarz zgłosi sprawę do rzecznika, ten przejmie inicjatywę w szukaniu rozwiązania. Będzie miał do współpracy kancelarię prawniczą.

– Czasami wystarczy podjęcie działań prowadzących do tego, by np. autor tekstu, który zawiera pomówienia złożył sprostowanie, a czasami trzeba się zdecydować na postępowanie przed sądem cywilnym. Wtedy rzecznik pomoże znaleźć lekarzowi prawnika – wyjaśnia Jerzy Jakubiszyn.

Lekarz czy prawnik?
W Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej, w której również wkrótce pojawi się rzecznik praw lekarza, trwa dyskusja, czy funkcję tę powinien objąć lekarz czy może prawnik.

– W ostatnim numerze biuletynu naszej izby pojawił się artykuł na ten temat wraz prośbą do lekarzy o zajęcie głosu w dyskusji i zgłaszanie kandydatur na rzecznika – mówi Łukasz Wojnowski, przewodniczący ORL.

Dr Katarzyna Turek-Fornelska, która od ośmiu miesięcy w OIL w Krakowie pełni tę funkcję składnia się ku opinii, że lepiej w tej roli odnajdzie się jednak lekarz.

– Moim zdaniem łatwiej lekarzowi przyjść z problemem do kolegi. Poza tym nie wiem, czy znalazłyby się prawnik, który zgodziłyby się spać z telefonem komórkowym pod poduszką, odpowiadać na każdy telefon o dowolnej porze dnia i nocy – mówi Katarzyna Turek-Fornelska.

Szybka pomoc
Pierwszy rzecznik lekarza w Polsce prowadzi kilka spraw w miesiącu, ale telefonów jest o wiele więcej. Często wystarczy porada, nie każda sprawa nadaje się do podjęcia przez rzecznika. Te, które do niej trafiają najczęściej związane są z prawem pracy, z trudnościami związanymi z uzyskaniem należności za pracę, z pomówieniami lub groźbami ze strony pacjentów lub ich otoczenia.

Zadanie rzecznika praw lekarza polega na wskazaniu możliwości i pomocy w znalezieniu odpowiedniego prawnika zajmującego się prawem prasowym czy prawem pracy, zapewnieniu pomocy finansowej ze strony izby w celu uzyskania porady lub opłacenia zastępstwa procesowego.

– Nie każdy z nas znajdzie się w sytuacji, kiedy będzie musiał szukać prawnika, ale jeśli już występują takie zdarzenia, to są one nieprzewidziane. Ważna jest szybka pomoc. Izba Lekarska w Krakowie robiła to już wcześniej. Lekarze zwracali się o pomoc do rady, do prezydium i otrzymywali ją, ale dotarcie było trudniejsze – wyjaśnia rzecznik.

Pomówienie i co dalej
Nagłe sprawy to m.in. medialne ataki na lekarzy. Mówią o nich przedstawiciele wszystkich izb. Jerzy Jakubiszyn podkreśla, że lekarze z agresją pacjentów lekarze spotykają się od zawsze, ale medialne ataki to zjawisko stosunkowo nowe i wzbierające na sile.

– Lekarz coraz częściej jest bezradny w takich sytuacjach. Szczególnie dotyczy to mediów lokalnych. W małym środowisku nawet jak się kogoś wymieni tylko z inicjałów czy stanowiska w danej lecznicy, wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Sprawa okazuje się nieprawdziwa, sprostowanie ukazuje się na 6 stronie gazety, ale odium zostaje i długo jeszcze funkcjonuje w przestrzeni społecznej – mówi szef opolskiej OIL.

W podobnym tonie wypowiada się Łukasz Wojnowski. Uważa, że sprawę agresji pacjentów i ich rodzin rozwiązałyby regulacje prawne, pozwalające traktować lekarz jak funkcjonariusza publicznego. Wtedy ataki na lekarzy w trakcie pracy były ścigane niejako z urzędu.

Zapewnić wsparcie
– Rzecznik nie powinien się tym zajmować. Powinien reagować w sytuacjach, które dotyczą jednostek, a są uogólniane na całe środowisko. Ma też zapewnić wsparcie lekarzom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji czy to z powodu jakiegoś konfliktu z pacjentami, czy błędu lekarskiego, ale bez rozstrzygania o jego winie. To nie ma być osoba, która wybiela go i broni, ale taka, która wskaże drogę postępowania – podkreśla Wojnowski.

Do takich deklaracji sceptycznie podchodzi Adam Sandauer, przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów „Priumum non nocere”. W jego opinii powołanie rzecznika praw lekarza przy izbie lekarskiej to koncepcja błędna.

– Izba lekarska jest samorządem zawodowym powołanym na mocy konstytucji, by sprawować nadzór nad jakością wykonywania zawodu. Samorząd ma takie narzędzia jak sąd lekarski i rzecznik odpowiedzialności zawodowej, dla rozpatrywania konfliktów pomiędzy obywatelami i członkami korporacji. Jeśli chce mieć jednocześnie rzecznika praw lekarza, to podważy to jego neutralność przy rozpatrywaniu konfliktów pomiędzy lekarzami a pacjentami – uważa Adam Sandauer.

Kiedy mowa o nieszczęściu
Zdaniem Sandauera należy dążyć do tego, by tworzone prawo minimalizowało ilość powstających konfliktów. To jednak wymaga uruchomienia rzeczywistej pomocy medycznej i socjalnej dla poszkodowanych, aby nie byli oni zmuszani do szukania pomocy w sądzie.

– Jeśli tym, którzy doświadczyli zawinionego czy niezawinionego nieszczęścia, zostałaby udzielona natychmiastowa pomoc, to zniknie, lub będzie zmniejszona skala konfliktów, zniknie też część wypowiedzi w mediach i spraw sądowych – podkreśla.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum