Lekarze chcą prawnej ochrony przed agresją pacjentów

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 18 grudnia 2008 10:30

Lekarze chcą bronić swoich praw. Będą walczyć, aby były takie same jak te, które mają funkcjonariusze publiczni na służbie. Chodzi tu m.in. o odpowiedzialność za akty agresji słownej i fizycznej ze strony pacjentów.

Samo środowisko lekarskie niewiele wie o prawach jakie przysługują pracownikom ochrony zdrowia podczas wykonywania zawodu. Pierwszą próbą ich zebrania w jednolity dokument - dotychczas są porozrzucane po różnych aktach prawnych - jest Karta Praw Lekarza, którą przedstawiono w środę (16 grudnia) na konferencji prasowej w Krakowie.

Inicjatywa Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego, przygotowana wraz z krakowskim samorządem lekarskim i Katedrą Prawa Uniwersytetu Jagielońskiego spotkała  się z dużym zainteresowaniem. Od dawna zwracano uwagę na to, że lekarze, bez względu na to gdzie pracują, są narażeni na agresję ze strony pacjentów bądź ich rodzin.

W październiku 2006 roku, na łamach Rynku Zdrowia podejmowaliśmy temat agresji wobec lekarzy. Podawaliśmy przykłady: W kaliskim szpitalu lekarka w ciąży została pobita przez syna pacjentki, którego zdaniem podana jego matce kroplówka „zbyt długo leciała”. W czasie interwencji policji agresywny syn zapowiedział lekarce, że „powybija jej zęby”.

Biją i ubliżają

W centralnej izbie przyjęć Szpitala Miejskiego w Chorzowie lekarka straciła przytomność po ciosie w twarz, wymierzonym jej przez pijanego „damskiego boksera”. Uderzył ją z pięści, kiedy pochyliła się nad nim z zamiarem przeprowadzenia badania. Lekarka doznała złamania kości przedniej zatoki szczękowej i uszkodzenia nerwu szczękowego, pourazowego krwotoku z nosa i ust, naruszenia zębów. Po incydencie przez trzy tygodnie przebywała na zwolnieniu lekarskim.

Takie incydenty nie są odosobnione, niestety. Te „lżejsze” przewinienia, jak obelżywe traktowanie pracowników pogotowia czy personelu na izbach przyjęć, to już wręcz chleb powszechni zawodu lekarza. Według szacunkowych danych od kilkunastu do nawet 40% medyków, w zależności od miejsca pracy, spotyka się w czasie wykonywania zawodu z różnymi formami agresji.

- Nie można nad tym wszystkim przejść obojętnie - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Maciej   Hamankiewicz, przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. -  Zebranie praw medyków w jednym dokumencie jest bardzo cenną inicjatywą, ale najważniejsze aby Karta Praw  Lekarzy, same ich prawa, obok obowiązków, miały przełożenie praktyczne. Potrzebny nam jest instrument, który będzie skutecznie bronił i chronił lekarzy w trudnych, wymagających tego sytuacjach. Tutaj potrzeba nam rozwiązań daleko idących, mających umocowanie w odpowiednich zapisach prawnych. Bez tego żadne karty praw, choćby zapisane w najlepszych intencjach i brzmiących pięknie słowach, niczego nie zmienią.

Lekarz czy obywatel

Samorząd lekarski postuluje nadanie lekarzom takich samych praw, jakie mają inni fukcjonariusze publiczni. Wtedy już sama napaść na lekarza wykonującego swoje obowiązki zawodowe byłaby zagrożona karą trzech lat pozbawienia wolności. Wobec osób atakujących funkcjonariuszy policji taka kara działa jak potencjalny straszak. Podobnie - mówią prawnicy związani z lekarskim samorządem - powinno być w przypadku wypełniających swoje obowiązki medyków. Dzisiaj prokurator traktuje lekarza dyżurującego na izbie przyjęć czy w pogotowiu, jak zwykłego obywatela. Podstawą do ukarania krewkiego pacjenta jest nie sam fakt napaści na lekarza, ale wyłącznie ciężkość odniesionych obrażeń.

Prokuratura wszczyna postęowanie z urzędu, jeśli obrażenia jakie odniósł zaatakowany spowodowały rozstrój zdrowia wymagającego leczenia powyżej siedmiu dniu. Gdy tak nie jest, pobity lekarz może dochodzić swych prawa wyłącznie z powództwa cywilnego.

Zaprezentowana w Krakowie Karta Praw Lekarza jest pierwszym krokiem ku stworzeniu jednolitego dokumentu mówiący nie tylko o obowiązkach lekarza w publicznej służbie zdrowia, ale i jego prawach, które powinny go chronić w czasie wykonywania zawodu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum