Lekarz też może pomóc maltretowanemu dziecku, ale ta decyzja nie jest prosta

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 12 marca 2010 06:30

Policja nie ma danych statystycznych o liczbie przypadków przemocy wobec dzieci zgłoszonych przez lekarzy. Pewne jednak jest to, że wiele takich informacji trafia ze szpitali. Zaniepokojenie lekarza i jego zdecydowana reakcja może nawet uratować dziecku życie.

Według policji w przypadku, gdy dojdzie do pomyłki, lekarz zgłaszający podejrzenie przemocy wobec dziecka nie ponosi żadnych konsekwencji.

Często jednak sam musi wtedy rozstrzygać dylemat: czy Marysia rzeczywiście spadła ze schodów, czy może faktycznie ktoś zrobił jej krzywdę?

O zgłaszanie przypadków przemocy wobec dzieci apelował do samorządu lekarskiego jeszcze w ubiegłym roku Rzecznik Praw Dziecka. Samorząd lekarski przekazał swoim członkom wystąpienie RPD i przedstawił sprawę w wydawanych przez siebie czasopismach.

Jak tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl Grażyna Puchalska, oficer prasowy Komendy Głównej Policji, apel ten jest nadal aktualny: – Nawet jeżeli jest to tylko podejrzenie, to lekarz powinien zgłosić nam taką sprawę.

Lepsza pomyłka
– Lekarz zawiadamia nas jedynie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, obowiązkiem policji jest sprawdzenie czy do niego doszło. Lepiej gdy lekarz nawet się pomyli, niż gdy nie zareaguje – mówi Grażyna Puchalska.

Informuje, że w przypadku, kiedy dojdzie do pomyłki, lekarz zgłaszający podejrzenie przemocy wobec dziecka nie ponosi żadnych konsekwencji. – Powinien zawsze mieć poczucie, że postąpił jak należy i dobrze, iż zareagował – dodaje oficer prasowy.

Lekarze jednak często wtedy, kiedy nie są pewni czy dziecko jest ofiarą przemocy obawiają się zgłaszać podejrzeń policji, ponieważ boją się reakcji policji wobec rodziny dziecka, a także uwikłania w sprawę, w razie pomyłki.

– Nie ma uniwersalnej recepty na to jak mają zachować się policjanci w takim przypadku, wszystko zależy od sytuacji, którą zastaną na miejscu. Będzie to reakcja adekwatna do sytuacji. Czasami wystarczy rozmowa z dorosłymi i wyjaśnienie sytuacji, innym razem w przypadku ewidentnego zagrożenia będą to działania bardziej radykalne – wyjaśnia Grażyna Puchalska.

Przeczulenie albo ignorancja
Dzieci będące ofiarami skrajnych przypadków przemocy, jeżeli przeżyją, trafiają do szpitali. To tam najczęściej na oddziałach chirurgicznych lekarze walczą o ich życie.

Zdaniem prof. Andrzeja Kamińskiego, ordynatora Oddziału Kardiochirurgii i Chirurgii Ogólnej z Blokiem Operacyjnym i Pododdziałem Intensywnej Opieki Medycznej w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie, lekarz powinien zachować delikatność i takt w momencie kiedy jedynie podejrzewa stosowanie przemocy wobec dziecka, a sytuacja nie jest jednoznaczna, choć oczywiście powinien zareagować zdecydowanie w przypadkach ewidentnych.

– Niektórzy lekarze są przeczuleni np. jeżeli chodzi o urazy w miejscach intymnych u dzieci, a prawda jest taka, że często są one wynikiem drobnych wypadków. Są też i tacy lekarze, którzy wykazują pełną ignorancję i nie reagują na ewidentne oznaki przemocy wobec dzieci – mówi profesor.

Jego zdaniem w sytuacji, kiedy lekarz nie jest pewien, że doszło do przemocy wobec dziecka, warto by poradził się bardziej doświadczonego od siebie lekarza: – Cała procedura, która jest wdrażana po takim zgłoszeniu na policję nie jest przyjemna, ani dla lekarza, ani dla rodziny dziecka. Czasami możemy nie mieć racji, a troskliwi i kochający rodzice będą musieli tłumaczyć się, że nie zrobili krzywdy swojemu dziecku. Przy tych sprawach potrzeba wiele wyczucia, aby nie zrobić nikomu krzywdy.

Według prof. Kamińskiego lekarz powinien zwracać dodatkowo uwagę na dorosłych, którzy przyszli z dzieckiem i uważnie słuchać swojego pacjenta.

Statystyka przemocy
Profesor nie obserwuje w ostatnim czasie zwiększenia ilości skrzywdzonych dzieci na swoim oddziale. Tłumaczy, że ofiary przemocy trafiają do niego falami, a obecnie nie ma takiej sytuacji.

Natomiast Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji przyznaje, ze statystyki mówią iż nieznacznie zwiększyła się liczba przypadków przemocy wobec dzieci. – Może to jednak wynikać z tego, że mamy coraz mniejsze przyzwolenie społeczne na krzywdzenie najmłodszych. Ludzie dzwonią i zgłaszają takie przypadki, proszą żebyśmy sprawdzili czy dziecku nie dzieje się krzywda.

W 2009 r. policja odnotowała:

• 15.101 przestępstw uszczerbku na zdrowiu, 3.300 spośród pokrzywdzonych to małoletni;
• 13.141 przestępstw bójek i pobić, 2.403 spośród pokrzywdzonych to małoletni;
• 167 przestępstw nieumyślnego spowodowania śmierci, 12 spośród pokrzywdzonych to małoletni;
• 763 przestępstwa zabójstwa (bez dzieciobójstwa), 16 spośród pokrzywdzonych to małoletni.

W 2008 r.:

• 14.274 przestępstw uszczerbku na zdrowiu, 2.589 spośród pokrzywdzonych to małoletni;
• 15.221 przestępstw bójek i pobić, 2.618 spośród pokrzywdzonych to małoletni;
• 182 przestępstw nieumyślnego spowodowania śmierci, 22 spośród pokrzywdzonych to małoletni;
• 759 przestępstw zabójstwa (bez dzieciobójstwa), 24 spośród pokrzywdzonych to małoletni.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum