PAP/Rynek Zdrowia | 04-09-2009 17:03

Lekarz oskarżony o utrudnianie śledztwa ws. korupcji

Stanisław D., lekarz chirurg z ambulatorium zakładu karnego w Tarnowie, został oskarżony o poświadczenie nieprawdy w świadectwie lekarskim dotyczącym aresztowanego Jana T., a tym samym usiłowanie utrudnienia postępowania karnego.

Doktor napisał w dokumencie, że osadzony nie może być leczony w zakładzie karnym. Tymczasem według biegłych z Akademii Medycznej we Wrocławiu stwierdzone wówczas przez lekarza objawy nie stanowiły pilnych i bezwzględnych wskazań do leczenia poza zakładem karnym.

Zdaniem prokuratury, Stanisław D. wiedział, że wystawione przez niego świadectwo zdrowia będzie miało wpływ na możliwość stosowania tymczasowego aresztowania i tym samym usiłował utrudniać śledztwo.

W śledztwie Stanisław D. nie przyznał się do zarzutu. Wyjaśnił, że zapis „nie może być leczony w ZK“ dotyczył Zakładu Karnego w Tarnowie. Nie oznaczał, że podejrzany musi być leczony na wolności, a tylko w innym szpitalu więziennym posiadającym dla tego celu odpowiednie warunki.

Według prokuratury, wyjaśnienia te są próbą uniknięcia odpowiedzialności karnej i stanowią linię obrony oskarżonego. Jak ponadto uzasadnia prokuratura, istnieją szczególne przepisy dotyczące rodzaju i zakresu dokumentacji medycznej dla osób pozbawionych wolności. Wynika z nich, że świadectwo lekarskie wydaje się zawsze na żądanie właściwego organu. Natomiast kwestionowane w tej sprawie świadectwo lekarskie zostało wydane bez podstawy prawnej, z własnej inicjatywy lekarza.

Stanisław D. został zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych lekarza w Tarnowie. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.