Lekarz musi zdecydować, kiedy terapia staje się uporczywa i powinna być wstrzymana

Autor: gazetaprawna.pl/Rynek Zdrowia • • 20 maja 2018 12:06

Uważa się, że leczenie przestaje być w najlepszym interesie chorego, niezależnie od wieku, wtedy gdy nie tylko nie przyczynia się do poprawy jego stanu, lecz co więcej, wyrządzana przez nie szkoda przeważa nad korzyściami - mówi w wywiadzie dla DGP Dominic Wilkinson, profesor etyki medycznej na Uniwersytecie Oksfordzkim.

Lekarz musi zdecydować, kiedy terapia staje się uporczywa i powinna być wstrzymana. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Profesor odnosi się do głośnej sprawy Alfiego Evansa, rocznego chłopca z niezdiagnozowaną chorobą neurologiczną, który zmarł po odłączeniu aparatury medycznej, o czym ostatecznie zadecydował sąd.

Podkreśla, że w Wielkiej Brytanii obowiązują jednolite wytyczne dotyczące podejmowania decyzji o przedłużaniu życia poważnie chorych dzieci, które odzwierciedlają kompromis zawarty przez etyków i lekarzy. Zarówno w Anglii, jak i Stanach Zjednoczonych czy Polsce rodzice zawsze są w samym centrum decyzji dotyczących leczenia pacjenta - zauważa profesor.

W wielu krajach o przerwaniu terapii podtrzymującej życie rozstrzygają ostatecznie lekarze, a opiekunowie, nawet jeśli nie zgadzają się z werdyktem, nie mają żadnej prawnej ścieżki, aby go zakwestionować.

Natomiast w niektórych państwach, w tym Anglii, rodzinom przysługuje możliwość zaskarżenia decyzji medycznej do sądu. Ten zaś, kierując się dobrem dziecka, ma obowiązek obiektywnie zbadać sprawę - wysłuchać skonfliktowane strony, dokładnie przeanalizować dokumentację medyczną, a w razie potrzeby powoływać niezależnych ekspertów. Czasem sądy wspierają rodziców, czasem opowiadają się za rekomendacjami lekarzy. Nie ma tu wyraźnej reguły - twierdzi Wilkinson.

Jak zauważa, w Stanach Zjednoczonych podobne konflikty zwykle są rozstrzygane na korzyść rodzin. Podkreśla, że długie postępowanie sądowe i ponowne odwołania nie działają jednak na korzyść interesu chorego. Zgodnie z angielskim prawem opiekunowie nie mają nieograniczonej władzy decydowania w sprawie zdrowia dzieci. Kiedy podejmują kroki, które w odczuciu zespołu medycznego mogą wyrządzić pacjentowi więcej szkody niż dobra, albo przeciwnie, nie udzielają pozwolenia na terapię dającą szansę na poprawę kondycji chorego, to wówczas postępują wbrew jego interesom.

Lekarz nie może dać na to pozwolenia, gdyż w przeciwnym razie zachowałby się nieetycznie. W myśl jego przysięgi zawodowej interes dziecka musi mieć zawsze pierwszeństwo. Lekarz musi umieć uchwycić moment, w którym terapia staje się dla chorego uporczywa i powinna być wstrzymana, choćby miałoby to nastąpić wbrew życzeniom rodziny pacjenta.

Wilkinson jest lekarzem i konsultantem w dziedzinie neonatologii, autorem wydanej w 2013 r. książki „Death or Disability? The »Carmentis Machine« and decision-making for critically ill children”.

Czytaj: www.gazetaprawna.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum