Lekarz jak saper, podstawowe OC może go nie uratować

Autor: Jacek Janik/Rynek Zdrowia • • 25 października 2016 05:47

W procesach sądowych zasądzane są coraz wyższe odszkodowania i zadośćuczynienia pacjentom, którzy ucierpieli w trakcie leczenia. Nie dziwią już kilkusettysięczne, czy nawet milionowe kwoty. Z podstawowego OC lekarz ich nie opłaci. Może stracić dorobek całego życia.

Lekarz jak saper, podstawowe OC może go nie uratować. Fot. Andrzej Wawok/PTWP

Problem dodatkowo zaostrza powołanie w prokuraturach rejonowych specjalnych działów, których zadaniem jest zajmowaniem się błędami medycznymi mniejszego kalibru. Tymi poważniejszymi, których efektem była śmierć pacjenta, zajmują się prokuratury regionalne, a nad całością w Prokuraturze Krajowej czuwa koordynator ds. błędów medycznych.

Ryzyko odpowiedzialności prawnej wzrasta. Lekarz w jednej chwili może stracić praktycznie wszystko, o sankcjach karnych nie wspominając. Gdy wykonuje swoje obowiązki na etacie, czyli w ramach stosunku pracy, może czuć się bezpieczniej. Podlega wówczas ograniczonej odpowiedzialności majątkowej, która zgodnie z kodeksem pracy określona jest do wysokości wyrządzonej szkody, ale nie może przewyższać trzymiesięcznego wynagrodzenia - jeśli to nie będzie ewidentnie zawinione działanie na szkodę pacjenta.

Jednakże, jak szacuje NIK, na kontraktach pracuje już nawet dwie trzecie lekarzy. W zawodach medycznych kontrakty stały się powszechne, etatowców jest stosunkowo mało. Praca na kontrakcie, choć zarobki są wyższe, nie daje takiego bezpieczeństwa prawnego jak na etacie. Lekarze kontraktowi ponoszą pełną odpowiedzialność za wszelkie działania w trakcie pracy.

- W każdym zawodzie może przydarzyć się błąd. W przypadku zawodu pracownika medycznego na kontrakcie może okazać się jednak niezwykle kosztowny, ponieważ dotyczy ludzkiego życia lub zdrowia - mówi Andrzej Twardowski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Medycznych i OC w Towarzystwie Ubezpieczeń INTER Polska SA.

Obowiązkowe OC to za mało
Pracownicy medyczni pracujący na podstawie kontraktów muszą obligatoryjnie, zgodnie z wymogami prawa, posiadać ubezpieczenie OC, w którym suma ubezpieczenia dla lekarza to 75 tys. euro, a pielęgniarki - 30 tys. euro. Odpowiednio w złotówkach to nieco ponad 300 tys. i 120 tys. złotych. Czy są to kwoty wystarczające?

- W mojej ocenie, opierając się o własne doświadczenia, kwoty ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej lekarzy często są niewystarczające. Wynika to ze statystki tzw. medycznych procesów sądowych - uważa radca prawny Piotr Kulik z Kancelarii Kulik & Partnerzy.

Wspomina, że przed paru laty głośny był proces lekarza w warmińsko-mazurskim, który zakończył się kwotą 700 tys. złotych z tytułu roszczenia zasądzonych dla pacjenta. Ubezpieczyciel wypłacił pokrzywdzonemu 75 tys. euro, przeliczając ją na złotówki, ale resztę musiał z własnego majątku dopłacić sam lekarz.

Zdaniem mec. Kulika minimalna kwota, która gwarantuje podstawowe ubezpieczenie OC, jest zbyt niska, a lekarz wykonując swój zawód ryzykuje dorobkiem całego życia.

- Znam wielu, którzy ubezpieczają się dodatkowo uznając, że niewielka wartość składki nadwyżkowej, którą trzeba zapłacić, poszerzając wartość ubezpieczenia, jest absolutnym drobiazgiem w porównaniu do bezpieczeństwa finansowego - dodaje prawnik.

Jak wyjaśnia, doświadczenie uczy, że systematyczne rośnie wartość zasądzeń roszczeń pacjentów. - Przyjmując, że np. kwota 100 tys. złotych to dzisiaj wartość samochodu średniej klasy, można zapytać, jak to się ma do sytuacji kogoś, kto poniósł uszczerbek na zdrowiu i dziesiątki lat jego życia mogą być obciążone dramatycznymi konsekwencjami zdrowotnymi? Ja też, jako pacjent, chciałbym, aby w sposób rzeczywisty rekompensować te konsekwencje - tłumaczy Piotr Kulik.

Bezpiecznie dla lekarza i pacjenta
Nie każdy lekarz pracujący na kontrakcie ubezpiecza się ponad obowiązkowe OC. Jak wyjaśnia Andrzej Twardowski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Medycznych i OC w TU INTER, podstawowy zakres ubezpieczenia OC dodatkowo nie pokrywa kosztów procesu sądowego, wynagrodzenia dla prawników, ani sytuacji, w której zostaje ujawniona tajemnica lekarska.

- A niestety, przedstawiciele branży medycznej padają także ofiarą prób wyłudzenia odszkodowań. W takich przypadkach konieczna jest konsultacja prawnicza i pokrycie kosztów ewentualnego procesu sądowego, które wynoszą od 10 tys. do 30 tys. złotych, a pieniądze trzeba wyłożyć z własnej kieszeni.

Jak przekonuje dr Marek Pawłowski, specjalista pediatrii i diagnostyki obrazowej, pracujący jak wielu lekarzy w różnych miejscach - zarówno na etacie, jak i na kontrakcie - samo obowiązkowe OC jest niewystarczające.

- Nigdy nie korzystałem z ubezpieczenia, ale w życiu różne rzeczy mogą się zdarzyć. Dlatego obok tego obowiązkowego, za które trzeba rocznie zapłacić około 800 złotych, rozszerzyłem swoje OC płacąc dodatkowo kilkaset złotych. Jestem przekonany, że warto tak robić dla większego spokoju i bezpieczeństwa - mówi dr Pawłowski.

Tłumaczy: - Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak w USA czy Europie Zachodniej, kwoty roszczeń pacjentów zasądzane przez sądy będą coraz wyższe. Nie chciałbym stracić dorobku całego życia, gdy na przykład sąd uzna, że nie udowodniłem w wystarczający sposób braku swojej winy w jakimś trudnym przypadku

Warto mieć rozszerzone ubezpieczenie
- Sytuacja pod tym względem jest bardzo dynamiczna. Wszystko wskazuje, że spraw sądowych będzie coraz więcej, kwoty roszczeń będą coraz wyższe, a ubezpieczyciele będą wymagać coraz większych pieniędzy za odpowiednie ubezpieczenie. Jeśli wynagrodzenia nie będą rosły proporcjonalnie, a dodatkowo zwiększą się obciążenia podatkowe, może się okazać, że w przyszłości nie opłacało się będzie pracować na kontrakcie - dodaje.

Czy przymus ustawodawcy o obowiązkowym ubezpieczeniu OC w zawodach medycznych w wysokości 100 czy 200 tys. euro byłby lepszym rozwiązaniem? Trudno na takie pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Z jednej strony taka podwyżka na pewno niektóre kwestie by uporządkowała, zapewniłaby np. większą pewność egzekucji. Także lekarze mogliby czuć się spokojniej, bo zakres ich ochrony byłby większy - wyjaśniają prawnicy.

- Patrząc wyłącznie przez pryzmat kwot dochodzonych i wskazywanych w roszczeniach, wysokość minimalnego ubezpieczenia OC lekarzy dzisiaj jest stanowczo zbyt mała - stwierdza Piotr Kulik. - Do samych lekarzy należy jednak decyzja czy uznają, że podstawowe OC im wystarczy, czy może warto je rozszerzyć.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum