Lekarz apeluje: znieście obowiązkową kwarantannę dla medyków pracujących w Niemczech

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 23 kwietnia 2020 13:48

Radosław Wiśniewski rodziny nie widział od dwóch tygodni. Jest jednym z setek medyków i jednym z tysięcy "uwięzionych" pracowników transgranicznych w Niemczech, apelujących do premiera Morawieckiego o zniesienie obostrzeń.

Fot. Shutterstock

Lekarz Radosław Wiśniewski mieszka w polskim Gubinie, pracuje w niemieckim szpitalu niedaleko od granicy. Do swojego domu za Nysą Łużycką ma kilkadziesiąt kilometrów.

Jak mówi wypowiadając się dla Gazety Wyborczej, żony i dwóch synów nie widział od dwóch tygodni. Jest jednym wielu "uwięzionych" pracowników transgranicznych, którzy nie mogą jak dawniej mieszkać w Polsce i pracować w Niemczech i odwrotnie. Próba przekraczania granicy oznacza przymusową dwutygodniową kwarantannę. Za złamanie jej zasad grozi kara do 30 tys. zł.

Jak mówi Wiśniewski, te restrykcje są niezrozumiałe. Mieszkaniec Zielonej Góry może jeździć do pracy w Żarach 40 km czy nawet 60 do Słubic, a na przykład medycy z Gubina, pracujący w szpitalu w Guben, którego budynek leży 800 metrów od granicy, nie mogą jej przekraczać.

Z obowiązkowej kwarantanny zwolnieni są kierowcy tirów czy energetycy budujący rurociąg. Lekarze i pielęgniarki są wykluczeni, choć każde ręce są teraz potrzebne w obecnej, wyjątkowej sytuacji.

Dr Wiśniewski promuje w sieci zbiórkę podpisów pod petycją do premiera Mateusza Morawieckiego o zniesienie obowiązkowej kwarantanny dla pracowników transgranicznych.

Więcej: gorzow.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum