Gazeta.pl/Rynek Zdrowia | 09-11-2009 20:45

Legnica: obcięcie kawałka języka nie powoduje poważnego... upośledzenia jego funkcji

Prokuratura oskarżyła legnickiego laryngologa, który podczas operacji migdałków wyciął czterolatkowi kawałek języka, o nieumyślne narażenie dziecka na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Rok temu, w listopadzie 2008 roku, w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy lekarz z 25–letnim stażem, usuwał chłopcu przerośnięty migdał. Podczas operacji przez pomyłkę odciął mu kawałek języka. Zdarzenie opisywał wówczas również portal rynek zdrowia.pl.

Rodzice skierowali sprawę do Prokuratury Rejonowej w Legnicy, która stwierdziła, że lekarz nie zachował należytej ostrożności podczas przeprowadzania zabiegu i naraził dziecko nieumyślnie na kalectwo, czyli uszkodzenie języka w stopniu wystarczającym do spowodowania poważnego upośledzenia jego funkcji. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił właśnie do Sądu Rejonowego w Legnicy.

Biegli sądowi orzekli jednak, że obcięcie kawałka języka nie spowodowało pozbawienia dziecka mowy ani jej upośledzenia w takim stopniu, który by znacznie zaburzał jego zdolność porozumiewania się.

Lekarz przyznał się do błędu. Jak powiedziała Joanna Sławińska-Dylewicz – rzecznik legnickiej prokuratury, grozi mu kara pozbawienia wolności do roku.