Łask: były dyrektor szpitala przed sądem za pożyczki

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 01 kwietnia 2010 19:04

Były dyrektor SP ZOZ w Łasku Janusz R. staje przed sądem za niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień.

Dyrektor twierdzi, że jest niewinny.

Według prokuratury, szpital stracił na jego decyzjach niemal 1,8 mln zł. Sprawa dotyczy m.in. pożyczki, którą - zdaniem śledczych - na bardzo niekorzystnych warunkach b. szef łaskiego szpitala zaciągnął od jednej z firm skupujących długi szpitali. Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Sieradzu skierowała do miejscowego sądu okręgowego, poinformował rzecznik sieradzkiej prokuratury okręgowej Józef Mizerski.

Zarzuty dotyczą okresu od stycznia 2006 do września 2008 roku. Prokuratura zakwestionowała trzy decyzje dyrektora, zarzucając mu przekroczenie uprawnień i niedopełnienia obowiązków w zakresie gospodarowania mieniem szpitala.

Według prokuratury w pierwszej połowie 2006 roku ówczesny dyrektor niezgodnie z celem wydał 2,5 mln zł pochodzące z pożyczki bankowej. Środki te zamiast na restrukturyzację zobowiązań placówki, wydano na inne cele. Wykorzystanie ich zgodnie z przeznaczeniem miało umożliwić umorzenie 70 proc. z pożyczki zaciągniętej w Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości ponad 1,8 mln zł. W związku z tym, że przeznaczono je na inny cel, podstawa umorzenia odpadła i szpital - zdaniem śledczych - stracił ponad 1,2 mln zł.

Kolejny zarzut dotyczy okresu sierpień-wrzesień 2008 roku. Wówczas to dyrektor Janusz R. zaciągnął w jednym z podmiotów finansowych pożyczkę w wysokości 3,7 mln zł. Zdaniem śledczych, została ona zaciągnięta, mimo że nie było zagrożenia dostaw do szpitala i jego funkcjonowania. W dodatku pożyczka wiązała się z naliczeniem "rażąco wysokiej" prowizji w wysokości 27,3 proc.

Zdaniem prokuratury zaciągając pożyczkę ówczesny szef łaskiego szpitala przekroczył swoje uprawnienia i pogorszył sytuację ekonomiczną placówki. Szpital stracił na tej operacji co najmniej 547 tys. zł w związku z zawyżonym kosztem obsługi pożyczki. R. miał także podpisać z pożyczkodawcą niekorzystny aneks do umowy, który dawał firmie możliwości swobodnej oceny sytuacji finansowo-ekonomicznej szpitala oraz wypowiedzenie umowy w każdej chwili. W śledztwie Janusz R. nie przyznał się do winy. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum