Kraska: myślę, że restrykcje trzeba przedłużyć, nowe zalecenia pojawią się w czwartek

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 08 kwietnia 2020 08:32

Dotychczasowe restrykcje związane z epidemią wygasają do świąt, myślę, że trzeba będzie je niestety przedłużyć. Nowe zalecenia pojawią się w czwartek - poinformował w środę (8 kwietnia) wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Dodał, że noszenie maseczek jest w tej chwili zalecane w kontaktach międzyludzkich.

Wiceminister Kraska apeluje w wywiadzie radiowym: - Cały czas powtarzamy - zostań w domu! Fot. PTWP/Michał Oleksy

We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 435 nowych zakażeniach koronawirusem i o 22 zgonach.

W Polskim Radiu 24 Kraska mówił, że był to dzień dużej liczby nowych zakażeń, zwiększyła się też liczba osób, które zmarły. Na pytanie, dlaczego liczba zakażeń wzrasta i czy to oznacza, że wprowadzone w Polsce restrykcje nie działają, odpowiedział, że restrykcje działają, bo większość się do nich stosuje.

- To przyniesie efekt, aczkolwiek w te piękne dni - jest ciepła wiosna, tydzień świąteczny - myślę, że Polacy niestety trochę złagodzą te społeczne rygory i to może skutkować nową falą zakażeń. Dlatego cały czas powtarzamy - zostańmy w domu - podkreślił.

Dodał, że w tym roku święta będą wyjątkowe: powinniśmy zostać w domu i nie jechać do rodziców, bo możemy ich zakazić.

Zapytany o nowe zalecenia, jakie rząd ma ogłosić w czwartek i czy będzie to zalecenie chodzenia po ulicach w maseczkach, odparł, że każdy etap epidemii rządzi się swoimi prawami.

- Maseczki są zalecane w tej chwili w kontaktach międzyludzkich. Wiele osób jest bezobjawowych: te osoby, które są zakażone koronawirusem, są osobami najbardziej niebezpiecznymi, bo są nieświadome tego, że zarażają inne osoby. Noszenie przez nie maseczek może sprawić, że nie będą zakażać innych osób - powiedział.

Poinformował, że nowe zalecenia rządu w sprawie koronawirusa pojawią się w czwartek, ponieważ te dotychczasowe wygasają do świąt. - Myślę, że trzeba te restrykcje niestety przedłużyć - stwierdził.

Kraska był też pytany o aktualną dostępność łóżek szpitalnych w związku ze wzrostem liczby zakażeń.

- Wypełnienie szpitali jednoimiennych jest na ok. 20-25 proc., więc bazą łóżkową dalej dysponujemy. Aczkolwiek jest to uzależnione od województwa. W woj. mazowieckim jest ponad 1200 przypadków zakażeń, czyli jedna czwarta wszystkich przypadków w kraju. Drugie województwo - śląskie ma tylko 601 przypadków, więc widzimy, że nie jest to równomiernie rozłożone w kraju - mówił wiceminister.

Dodał: - W tych województwach, gdzie przypadków jest więcej, będziemy potrzebowali coraz więcej łóżek szpitalnych. Dlatego uruchamiamy szpitale tzw. drugiego rzutu. W tej chwili w woj. mazowieckim takim szpitalem jest szpital w Radomiu - wskazał. 

PAP - Karolina Mózgowiec

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum