PAP/Rynek Zdrowia | 25-10-2017 12:02

Kraków: doniosła na policję, że protest lekarzy jest nielegalny

W miniony weekend (21-22 października) w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, gdzie grupa lekarzy prowadzi głodówkę, pojawiła się policja powiadomiona przez inną lekarkę. W jej opinii akcja protestujących miała być nielegalna.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Zgłoszenie o nielegalnym okupowaniu szpitala w Prokocimiu policja odebrała w sobotę (21 października). Tymczasem władze szpitala już w piątek (20 października) wyraziły zgodę, by lekarze protestowali na holu szpitalnym.

Jak wyjaśniają funkcjonariusze, przyjechali na miejsce wezwania, ponieważ otrzymali zgłoszenie, że ktoś nielegalnie okupuje szpital. Ale nie znaleźli znamion przestępstwa. Policja podkreśliła też, że szpital jest placówką publiczną i każdy może do niego wejść. Nie doszło do naruszenia prawa.

Dyrektor szpitala dr hab. Maciej Kowalczyk w poniedziałek, 23 października, wystosował oficjalny komunikat, w którym poparł protest i postulaty głodujących kolegów.

W ramach akcji poparcia małopolscy lekarze w środę (25 października) nie przyjdą do pracy, a szpitale i przychodnie będą pracować w trybie dyżurowym.

Więcej: krakow.wyborcza.pl