Koronerzy potrzebni od zaraz. Ciało pozostało na balkonie, bo źle wypisano kartę zgonu

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 07 lipca 2015 10:05

Do kolejnego przypadku kłopotów z wystawieniem karty zgonu doszło w poniedziałek (6 lipca). 56-letnia kobieta zmarła w Łodzi, gdy opalała się na balkonie. Mimo tropikalnych upałów, nie pozwolono zabrać jej ciała z balkonu - lekarka źle wypełniła kartę zgonu.

Koronerzy potrzebni od zaraz. Ciało pozostało na balkonie, bo źle wypisano kartę zgonu
Policji nie udało się ściągnąć na miejsce lekarki, żeby poprawiła błędny wpis, Fot. archiwum

Wezwana przez męża zmarłej lekarka w karcie zgonu stwierdziła, że "nie wyklucza udziału osób trzecich", mimo że w mieszkaniu nie było śladów włamania, ani innych oznak przestępstwa. W związku z tym na miejscu zdarzenia pojawiła się policja i biegła sądowa.

Biegła uznała, że karta zgonu została błędnie wypełniona. Dlatego jej zdaniem nie nastąpiło formalne stwierdzenie zgonu. A bez niego nie mogła przystąpić do pracy.

Lekarz (po raz drugi) nie przyjedzie
Sytuacja była patowa, gdyż policji nie udało się ściągnąć na miejsce lekarki, żeby poprawiła błędny wpis. Tymczasem zamieszanie na balkonie dostrzegli sąsiedzi. Byli oburzeni tym, jak potraktowane zostało ciało zmarłej (leżało przykryte kocem w temperaturze ponad 30 stopni C.) - opisuje Dziennik Łódzki.

W końcu policja zwróciła się o pomoc do prokuratury rejonowej Łódź Górna. Prokurator nakazał biegłej dokonać oględzin ciała, mimo braku formalnego stwierdzenia zgonu. W poniedziałek godz. 16.30 zwłoki przetransportowano do kostnicy.

Więcej: www.dzienniklodzki.pl

Jak już pisaliśmy w portalu rynekzdrowia.pl podobnych przypadków jest więcej. Z powodu skomplikowanych biurokratycznych procedur Porozumienie Zielonogórskie postuluje wprowadzenie instytucji koronera - osoby zawodowo zajmującej się stwierdzaniem zgonu i wystawianiem kart zgonu.

Nie pierwszy i nie ostatni raz
Koroner miałby możliwość analizowania każdego przypadku. Obecnie jednak najczęściej zgon stwierdza lekarz rodzinny, dla którego, jak przypomina PZ, nie jest to podstawowy obowiązek.

Stąd problemy z wypełnianiem kart zgonu i dyskusje na temat kompetencji. Jak niedawno pisaliśmy, w Mielcu lekarz rodzinny odmówił wyjazdu w celu wypisania karty zgonu. Uznał, że zmarły to nie jego pacjent, bo nie był na wizycie od trzech miesięcy. 

Dopełnienie wymaganych formalności związanych ze zgonem nierzadko stwarza ogromne komplikacje dla rodzin, które bez tego dokumentu nie mogą rozpocząć formalności umożliwiających pochówek.

Czytaj: Łatwiej umrzeć niż urzędowo stwierdzić zgon. Wraca pytanie o koronera

Na meandry przepisów dotyczących stwierdzenia zgonu wskazuje Mariusz Małecki, prezes Porozumienia Podkarpackiego Związku Pracodawców Opieki Zdrowotnej, który odpowiada na medialne doniesienia dotyczące - jak to określiły media - skandalu z Mielca.

Twierdzi on, że żaden przepis prawa nie wiąże faktu złożenia przez pacjenta deklaracji wyboru lekarza poz z postawieniem po stronie tego lekarza obowiązku wystawienia karty zgonu. Co więcej, bardzo często w ogóle żaden lekarz nie będzie zobowiązany do wystawienia karty zgonu - stwierdza w liście skierowanym do portalu hej.mielec.pl.

Proszę do starosty...
Wyjaśnia, że dotyczy to wszystkich sytuacji, w których:

- świadczenia zdrowotne były udzielane przez lekarza na więcej niż 30 dni przed zgonem
- lekarz, który miałby stwierdzić zgon zamieszkuje więcej niż 4 km od miejsca, w którym znajdują się zwłoki
- lekarz nie może dokonać oględzin zwłok w terminie dłuższym niż 12 godzin od daty wezwania, np. ze względu na inne obowiązki zawodowe.

Prezes Porozumienia Podkarpackiego Związku Pracodawców Opieki Zdrowotnej przyznaje, że w praktyce w bardzo wielu sytuacjach zgonów, które nastąpiły poza placówkami szpitalnymi nie można ustalić, jaki lekarz jest właściwy do stwierdzenia zgonu i wystawienia karty zgonu.

Dlatego też radzi, żeby rodziny zmarłych, w celu stwierdzenia zgonu i wydania karty zgonu, kierowały się do właściwych terytorialnie starostów (prezydentów miast). Ich obowiązkiem jest bowiem powołanie określonej osoby (najczęściej będzie nią lekarz), tzn. koronera.

”Jednocześnie pragnę poinformować, że Porozumienie Zielonogórskie od wielu lat prowadzi działania mające na celu wprowadzenie zmian legislacyjnych dotyczących stwierdzania zgonu, które uwzględniałyby aktualne realia organizacyjno-prawne systemu opieki zdrowotnej. Niestety pomimo wielu obietnic ze strony Ministerstwa Zdrowia do dnia dzisiejszego nie uregulowano bardzo wielu kwestii związanych ze stwierdzaniem zgonu” - zauważa Mariusz Małecki.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum