Koroner potrzebny od zaraz

Autor: wyborcza.pl, RZ/Rynek Zdrowia • • 02 maja 2019 09:30

W niektórych polskich miastach istnieje funkcja koronera - na przykład w Rybniku ratusz ma umowy z trzema lekarzami, którzy na wezwanie jadą stwierdzić zgon. Obowiązek stwierdzenia zgonu spoczywał na lekarzach rejonowych, ale tych nie ma od 20 lat.

Koroner potrzebny od zaraz
Koroner będzie musiał sporządzać bardzo obszerną dokumentację. Fot. archiwum

Jak już pisaliśmy, w Ministerstwie Zdrowia powstaje projekt ustawy, która ma rozwiązać ten problem.

W niektórych polskich miastach istnieje funkcja koronera - na przykład w Rybniku ratusz ma umowy z trzema lekarzami, którzy na wezwanie jadą stwierdzić zgon. Dyżurują na zmianę.

Jednak legalność takiego rozwiązania budzi wątpliwości i samorządy nie decydują się na nie. Problem ma rozwiązać ustawa o stwierdzaniu, dokumentowaniu i rejestrowaniu zgonów, nad której projektem trwają prace w Ministerstwie Zdrowia.

Projekt zakłada, że zgon będzie stwierdzać koroner, lekarz z poradni rodzinnej lub z punktu nocnej opieki medycznej, a także lekarz karetki pogotowia, a w sytuacji, kiedy w ekipie karetki nie ma lekarza - ratownik.

Koroner będzie musiał sporządzać bardzo obszerną dokumentację obejmującą m.in. zdjęcia, opis miejsca ujawnienia zwłok, rysopis zmarłego, wywiad na temat okoliczności zgonu. Dostanie za to wynagrodzenie w wysokości 10 proc. średniej krajowej, czyli niecałe 500 zł.

Natomiast lekarz rodzinny, który wykona wszystkie czynności związane ze stwierdzeniem zgonu, ma otrzymać połowę stawki kapitacyjnej, czyli ok. 75 zł. Ma mu je wypłacić poradnia, w której pracuje.

Lekarz z pogotowia i ratownik za stwierdzenie zgonu nie dostaną nic.

Zapis przyznający prawo do orzekania zgonu ratownikowi medycznemu wezwanemu na miejsce zdarzenia wzbudza kontrowersje. Prof. Andrzeja Matyja, prezes NRL uważa, że taki zapis jest niezgodny nie tylko ze sztuką lekarską, ale także z prawem Unii Europejskiej.

Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego, w niedawnej rozmowie z "Rzeczpospolitą" był zdania, że ratownik bez problemu może stwierdzić zgon, co mieści się w programie jego kształcenia przeddyplomowego.

Skoro ratownicy mają prawo odstąpić od czynności ratunkowych, gdy pacjent nie żyje, to mogą też wypisać kartę zgonu. Jednocześnie Badach-Rogowski obawia się jednak, że takie zapisy mogłyby sprawić, że ratownicy będą wzywani do osób martwych, zastępując koronerów, na dodatek bez dodatkowego wynagrodzenia.

O potrzebie wprowadzenia instytucji koronera dyskusja trwa od lat, podobnie jak nad przygotowaniem odpowiedniej zmiany w ustawie. W 2017 r. szacunki Ministerstwa Zdrowia na podstawie danych GUS rocznie koronerzy wskazywały, że koronerzy stwierdzaliby zgon ok. 20 tys. osób, które zmarły w innym miejscu niż szpital, zakład leczniczy albo dom. Planowana wysokość finansowania na to zadanie to w 2017 r. była określana na 19 mln zł.

Przeciwko stwierdzaniu zgonu wg obecnie obowiązujących zasad występowali jeszcze w 2015 r. lekarze Porozumienia Zielonogórskiego, przypominając, że obietnica uregulowanie tej kwestii znalazła się w zapisach porozumienia zawartego przez federację POZ z ministrem zdrowia.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum