Koronawirus wstrzymał postępowania ws. błędów medycznych. Ruszy dyskusja? Czy w Polsce ruszy ponownie dyskusja o penalizacji pracy lekarzy? FOT. PTWP; zdjęcie ilustracyjne

Sytuacja związana z epidemią koronawirusa jest bezprecedensowa. Mniej ważne sprawy są odkładane na półkę, bo prokuratury, sądy, czekają nowe wyzwania, którym będą musiały sprostać. Rodzi się jednak pytanie, czy organy ścigania powinny zajmować się oceną prawidłowości leczenia - zwraca uwagę dr Tadeusz Urban, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.

- Wszyscy ćwiczą nowe procedury, zachowania. Pojawiają się sygnały o nieprawidłowościach dotyczących oszustw „na koronawirusa”, chociażby przez nieuczciwe firmy, które wykorzystują zamieszanie, strach - zauważa dr Urban. O tym, że przekładane są przesłuchania świadków w sprawach o błędy medyczne, bo z powodu koronawirusa śledczy "nie mają sumienia" odrywać lekarzy od pracy, napisała „Rzeczpospolita” już 16 marca br.

Prezes ORL w Katowicach przypomina, że Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, w którym zawód lekarza jest w tak dużym stopniu penalizowany. Tymczasem - jak zauważa - nowoczesne systemy idą w zupełnie odwrotnym kierunku. Upraszcza się je tak, by jak najrzadziej udowadniać winę pracownika, wchodzić na ścieżkę długotrwałych procesów o odszkodowania. - Błędy określa się mianem niepożądanych zdarzeń - mówi.

Koronawirus „okazją” do dyskusji?
O spowolnieniu wszystkich spraw karnych i procesów cywilnych czy odwoływaniu rozpraw dotyczących błędów medycznych mówiła w „Rzeczpospolitej” mec. Jolanta Budzowska, radca prawny specjalizująca się w błędach medycznych. „Otrzymałam takie informacje z sądów apelacji m.in. warszawskiej, krakowskiej i katowickiej” - przyznała.

Może to dobry okres, by zwrócić uwagę na potrzebę reformy polskiego systemu "wyłapywania" błędów medycznych? Wielu ekspertów od dłuższego czasu postuluje wdrożenie narzędzi, będących istotą systemu no fault w innych krajach, jak chociażby w Szwecji czy w nieco innym wariancie - we Francji.

W modelowej, szwedzkiej wersji tego systemu, lekarz popełniający błąd medyczny nie tylko nie ponosi odpowiedzialności, ale kiedy sam się do niego przyzna, jest za to chwalony. Komisja sprawdza wówczas w katalogu zdarzeń, jakie odszkodowanie należy się pacjentowi - i zostaje ono wypłacane.

- Każda okazja jest dobra, by o tym rozmawiać. W obecnym systemie wszyscy uczestnicy niepożądanego zdarzenia są narażani na niedogodności. Pacjent - na duże emocje wynikające z postępowania sądowego i długi czas oczekiwania na odszkodowanie, a personel medyczny - oprócz stresu - na trwałe konsekwencje w postaci stosowania leczenia defensywnego, asekuracyjnego, co może wręcz sparaliżować leczenie trudnych przypadków. Gdyby w Polsce obecny system był "od zawsze", prawdopodobnie nikt nie odważyłby się po raz pierwszy przeszczepić serca. Także same organy ścigania - a finalnie budżet państwa - tracą: czas, środki finansowe - mówi Rynkowi Zdrowia dr Urban.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.