Koronasceptyk, który wtargnął do szpitala, aresztowany na trzy miesiące

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 02 kwietnia 2021 20:01

Sąd Rejonowy w Toruniu w piątek (2 kwietnia) tymczasowo aresztował 32-letniego Bartosza T., który 27 marca wtargnął bez maseczki do szpitala miejskiego w Toruniu, a 1 kwietnia próbował wejść do toruńskiego ratusza i grodził podpaleniem urzędu.

Koronasceptyk, który wtargnął do szpitala, aresztowany na trzy miesiące
Mężczyzna, który wtargnął do szpitala w Toruniu bez maseczki, został aresztowany. Fot. Shutterstock
  • Bartoszowi T., który w szpitalu miejskim w Toruniu urządził sobie "spacer" bez maseczki, nagrywając film i sugerując, że pandemia jest mistyfikacją, przedstawiono szereg zarzutów
  • Mężczyzna został aresztowany na 3 miesiące
  • Za najpoważniejszy zarzut grozi mu nawet 8 lat więzienia

Wcześniej mężczyzna został przesłuchany Prokuraturze Rejonowej Centrum-Zachód i przedstawiono mu zarzuty.

32-latkowi zarzucono, że 27 marca w Specjalistycznym Szpitalu Miejskim im. M. Kopernika w Toruniu, wspólnie z innymi osobami, sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób.

Wdarł się do szpitala i do magistratu

Mężczyzna chodził korytarzami placówki, wchodził na oddziały bez maseczki zasłaniającej usta i nos i bez rękawiczek, dotykał klamki, drzwi i inne przedmioty, nie dezynfekując rąk i nie zachowując dystansu podczas tego "spaceru".

Zrzucono mu również, że wbrew zakazowi przebywania osobom postronnym w szpitalu miejskim, wdarł się do placówki i nie wyszedł z niej mimo żądania tego przez pracowników lecznicy.

Bartosz T. odpowie także za to, że 1 kwietnia w Urzędzie Miasta Torunia groził podpaleniem budynku wywołując strach u pracowników i osób przebywających w budynku.

Podejrzany nie przyznaje się do zarzutów

- Przesłuchany w charakterze podejrzanego Bartosz T. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Toruniu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego na okres 3 miesięcy - podkreślił prokurator Kukawski.

Podejrzanemu za najpoważniejszy z zarzuconych mu czynów grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

32-letni Bartosz T., mieszkający w Toruniu, został w czwartek zatrzymany przez policję. Wcześniej tego dnia próbował wejść do toruńskiego ratusza i spotkać się z prezydentem miasta, ale nie został wpuszczony przez ochroniarzy, bo nie był umówiony i nie miał maseczki. Mężczyzna wszystko nagrywał i zamieszczał od razu w mediach społecznościowych.

"Będą się paliły urzędy"

"Do prezydenta Torunia. Słuchaj. Wszedłem do swojego własnego szpitala, bez maski, bo to jest mój szpital i tych ludzi, a nie twój. Nadchodzi decentralizacja systemu i macie to zrobić w sposób pokojowy. Jak nie, to będą się paliły te urzędy. Będą się paliły" - groził w nagraniu.

W piątek, gdy Bartosz T. był przesłuchiwany, przed prokuraturą zebrało się około 15 osób bez maseczek, którzy zostali wylegitymowani przez policjantów. - Do sądu zostanie skierowany wniosek o ukaranie tych osób za udział w nielegalnym zgromadzeniu i brak maseczek - poinformował oficer prasowy toruńskiej policji Wojciech Chrostowski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum