Kontrola w stołecznym szpitalu. Pod lupą rejestr aborcji i obumarłych ciąż. MZ: standardowa procedura

Autor: oprac. IB • Źródło: TVN24, Rynek Zdrowia10 grudnia 2021 12:11

Będzie kontrola na oddziale ginekologii i położnictwa Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Chodzi o rejestr aborcji, decyzji odmownych i liczby ciąż obumarłych - informuje TVN24.

Będzie kontrola na oddziale ginekologii i położnictwa Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Fot. PAP/ Tomasz Gzell
  • 20 grudnia ma się odbyć kontrola na oddziale ginekologii i położnictwa warszawskiego Szpitala Bielańskiego. Obejmie ostatnie pół roku pracy szpitala 
  • Kontrolę zapowiedziała mazowiecka konsultant wojewódzka w dziedzinie ginekologii i położnictwa prof. Bronisława Pietrzak
  • Poprosiła szpital o księgi zabiegów ginekologicznych, księgi odmów oraz historie choroby dotyczące przerwań ciąży, dane dotyczące liczby porodów ciąż donoszonych i przedwczesnych, liczbę obumarłych donoszonych, przedwczesnych i poronień
  • Ta kontrola naszej działalności to sposób wpłynięcia na to, jak pracujemy - ocenia prof. Łukasz Wicherek, ordynator oddziału
  • Nie jest to też kontrola na zlecenie jakiejkolwiek instytucji, w tym Ministerstwa Zdrowia - informuje MZ

Jak podaje TVN24, kontrola ma się odbyć 20 grudnia i objąć dokumentację od czerwca tego roku do początku grudnia. Zapowiedziała ją mazowiecka konsultant wojewódzka w dziedzinie ginekologii i położnictwa prof. Bronisława Pietrzak.

"Wszystko co robimy, robimy zgodnie z prawem"

Profesor poprosiła szpital o dokumenty dotyczące: księgi zabiegów ginekologicznych, księgi odmów oraz historie choroby dotyczące przerwań ciąży, dane dotyczące liczby porodów ciąż donoszonych i przedwczesnych, liczbę obumarłych donoszonych, przedwczesnych i poronień.

- To jest rodzaj wpływania na naszą działalność. Jesteśmy lekarzami zajmującymi się pacjentkami, pomagamy im, pracujemy według określonej wiedzy medycznej i wszystko, co robimy, robimy zgodnie z prawem. Zgodnie z prawem przerywamy ciążę, wtedy jeżeli mamy do tego wskazania medyczne - mówił w rozmowie z TVN24 ordynator ginekologii w Szpitalu BIelańskim prof. Łukasz Wicherek

Czytaj też: Aborcja. Szpital kliniczny wystąpił do konsultanta o wytyczne dotyczące przesłanek medycznych

Czytaj też: Lekarze odmówili aborcji ze strachu? Sprawą zajmie się Rzecznik Praw Pacjenta

"To próba wpłynięcia na to jak pracujemy"

- Ta kontrola naszej działalności to sposób wpłynięcia na to, jak pracujemy, ponieważ nie ma innego powodu, żeby weryfikować czy to, co robimy, robimy zgodnie z wiedzą medyczną. Ta rózga dyscyplinująca nie jest tutaj potrzebna - ocenił.

Zauważył, że może to podważyć wiarygodność placówki: - Sama zapowiedź kontroli powoduje, że nie pozostaje to bez echa - w naszej działalności lekarskiej jest oddźwięk tego, że została zapowiedziana. Nie powoduje to sytuacji, że lepiej pracujemy, tylko odczuwamy zaniepokojenie - podkreślił.

Ordynator zaznaczył, że wpływa to też negatywnie na jakość świadczonej przez szpital usługi medycznej. - Pomoc pacjentkom to praca zespołowa - zaangażowanych jest wielu lekarzy i wiele pielęgniarek i położnych i wprowadzając tego typu zarządzenie, dezorganizujemy tę pracę, co odbija się negatywnie na poziomie opieki - stwierdził Wicherek.

MZ. "Apelujemy o niewywoływanie skrajnych emocji"

Resort zdrowia w odpowiedzi na pytania TVN24 wyjaśnia, że "kontrola krajowego konsultanta ds. położnictwa i ginekologii jest standardową, rutynową kontrolą przeprowadzaną bez związku z jakimkolwiek przypadkiem medycznym".

"Nie jest to też kontrola na zlecenie jakiejkolwiek instytucji, w tym Ministerstwa Zdrowia. Apelujemy o nienadawanie tej kontroli pejoratywnego wydźwięku i niewywoływanie skrajnych emocji, które nie powinny mieć żadnego związku z tą kontrolą" - pisze MZ.

Czytaj też: Nosiła płód bezczaszkowy, szpital odmówił aborcji. "Depresja nie jest przesłanką"

Czytaj też: Tragiczna śmierć ciężarnej. NFZ nałożył na szpital 650 tys zł kary

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum