Konsultacje społeczne w gminie Skąpe, czyli zagłosują na... lekarza POZ

Autor: Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia • • 14 stycznia 2011 06:20

W niedzielę (16 stycznia) mieszkańcy siedmiu wsi w gminie Skąpe (województwo lubuskie, powiat świebodziński) w głosowaniu przy urnach zadecydują o wyborze lekarza rodzinnego. Takiego rozwiązania w podstawowej opiece zdrowotnej dotąd nie stosowano...

Konsultacje społeczne w gminie Skąpe, czyli zagłosują na... lekarza POZ
10 grudnia 2010 r. w Ołoboku (jednej ze wsi w gminie Skąpe) uroczyście oddano do użytku ośrodek zdrowia wybudowany przez gminę za 600 tys. zł. Do nowego obiektu miała się wprowadzić świadcząca usługi medyczne spółka „Postęp” ze Świebodzina, której radni gminy Skąpe zdecydowali się oddać w dzierżawę budynek. Tę decyzję podważył jednak Władysław Barski, lekarz z 37-letnią praktyką, który od czterech lat przyjmuje pacjentów z Ołoboku i okolicznych wsi.

Niech sami wybiorą lekarza
Barski napisał skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, w której dowodził, że jeśli dany podmiot chce świadczyć usługi medyczne, musi zebrać deklaracje pacjentów i zarejestrować się w wydziale zdrowia w Gorzowie. Dzierżawa lokalu nie jest jedyną i wystarczającą przepustką do udzielania świadczeń w ramach POZ, a sołtysi i radni nie mają upoważnienia do decydowania, kto będzie leczył mieszkańców. To pacjent, nie radny, powinien wybrać lekarza, któremu zaufa.

Ostatecznie mieszkańcy odpowiedzą w niedzielę na następujące pytanie:

„Jestem za tym, żeby usługi zdrowotne w wybudowanej w Ołoboku przychodni świadczył: 1. Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej AURIS, 2. PPH Postęp SA NZOZ Zakład Usług Medycznych, 3. NZOZ Praktyka Lekarza Rodzinnego Władysław Barski.”

W praktyce mieszkańcy mają zatem dokonać wyboru lekarza rodzinnego nie poprzez złożenie deklaracji w wybranej przychodni, ale w formie głosowania przy urnie.

Ucieczka przed protestem
Rada gminy organizując konsultacje powołuje się w stosownej uchwale na ustawę z 1990 r. o samorządzie gminy. Skąd jednak pomysł samych konsultacji społecznych?

– Gmina boi się protestów i dlatego organizuje głosowanie. Kiedy wybrali „Postęp”, ja oprotestowałem tę decyzję, kiedy wybiorą mnie, protestować będzie Postęp. Konsultacje społeczne uwiarygodnią wybór i zamkną usta oponentom – uważa Władysław Barski.

I dodaje, że jest przygotowany na każdy wariant. Jeśli wygra – doposaży palcówkę. Jeśli przegra – dalej będzie prowadził w Ołoboku praktykę lekarza rodzinnego. Choć dwie placówki mogą nie utrzymać się ze świadczenia usług w ramach POZ dla mieszkańców siedmiu wsi (Ołobok, Łąkie, Niesulice, Węgrzynice, Rokitnica, Kalinowo i Błonie)...

Do urn pójdą zdrowi
Co natomiast w przypadku, jeśli konsultacje nie zostaną rozstrzygnięte? A tak się stanie, jeżeli weźmie w nich udział mniej niż 20 proc. uprawnionych. Sekretarz gminy, Alicja Hoppen-Anyszko zapewnia, że samorząd zrobił wszystko, by zmobilizować mieszkańców.

– Uprawnionych do udziału w konsultacjach społecznych jest ok. 1300 osób. Lokale czynne będą od 11 do 17 – mówi portalowi rynekzdrowia.pl sekretarz gminy i zaznacza, że urny znajdą się w pięciu lokalach, w których tradycyjnie odbywają się wybory.

Nad prawidłowością głosowania mają czuwać zespoły konsultacyjne, pełniące rolę komisji wyborczych.

– Członkowie zespołów będą pracować społecznie. Koszty organizacji konsultacji ograniczyły się do druku odezwy mobilizującej wyborców i kart do głosowania – podkreśla Alicja Hoppen-Anyszko.

– Rozmawiałem z moimi pacjentami. Mówią, że nie pójdą, bo ślisko, są chorzy i chodzić nie mogą. Słowem, zdrowi wybiorą chorym lekarza – przewiduje Barski.
Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum