Konieczny system no fault. Kontrola w szpitalu w Pszczynie nie pozostawia złudzeń

Autor: oprac. JKB • Źródło: Rzeczpospolita, Rynek Zdrowia02 grudnia 2021 11:50

Szpital w Pszczynie, gdzie zmarła kobieta w 22. tygodniu ciąży, został poddany kontroli NFZ. Nałożono karę w wysokości 650 tys. zł. Fundusz obciążył też winą lekarzy. To, według ekspertów, pokazuje, że konieczne jest wdrożenie systemu no fault.

Medycy chcą systemu na fault. Fot. Shutterstock
  • Po szczegółowej kontroli w szpitalu w Pszczynie, NFZ przedstawił najważniejsze wnioski z tej sprawy. Poinformowano, że w placówce wykazano szereg nieprawidłowości
  • NFZ nałożył karę na szpital w wysokości 650 tys. złotych, natomiast RPP zalecił placówce przeproszenie rodziny pacjentki oraz wypłacenie odszkodowania
  • Wyniki kontroli przede wszystkim obciążają winą lekarzy pracujących w szpitalu w Pszczynie. Zdaniem medyków należy wprowadzić system no fault

Czytaj: Psychiatria dziecięca. Miłkowski o wzroście wyceny świadczeń. "Szacuję, że od 1 kwietnia"

Zagrożona ciąża. Ministerstwo Zdrowia wydało wytyczne dla lekarzy

Nieprawidłowości w Pszczynie. Nałożono karę finansową

Przypomnijmy, NFZ rozpoczął kontrolę w placówce już na początku października, natomiast wyniki zostały ogłoszone 1 grudnia podczas konferencji prasowej.

Podczas konferencji prasowej prezes NFZ Filip Nowak wyjaśnił, że jednym z zadań instytucji jest m.in. sprawdzenie czy świadczenia były wykonywane w odpowiednim standardzie jakości.

-  Niestety, w tym wypadku opieka nad pacjentką skończyła się tragicznie - kontynuował Nowak. - Nasza kontrola wykazała szereg nieprawidłowości zarówno organizacyjnych ale także nieprawidłowości w postępowaniu medycznym - zauważył szef NFZ.

Wyniki kontroli zostaną przekazane prokuraturze, natomiast NFZ nałożył na szpital karę finansową w wysokości 650 tys. złotych.

RPP: doszło do naruszenia praw pacjenta

Głos w sprawie zabrał także Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. W jego ocenie doszło do naruszenia praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej oraz do świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia. RPP podał, że te świadczenia zdrowotne powinny być udzielone natychmiast, kiedy to zagrożenie pojawiło się. Świadczenia zdrowotne nie były ponadto udzielane z należytą starannością.

Oprócz tego, RPP wymienił zalecenia skierowane do szpitala. Rzecznik podkreślił, że konieczne jest wdrożenie licznych działań naprawczych, a także opracowanie i wdrożenie procedur dotyczących zasad postępowania personelu w przypadku wystąpienia wstrząsu septycznego, w tym określenia ryzyka jego wystąpienia, wczesnego wykrywania oraz natychmiastowego reagowania w celu zminimalizowania jego skutków.

Sprawdź: Tragiczna śmierć ciężarnej. NFZ nałożył na szpital 650 tys. zł kary

Szpital zawiesił dwóch lekarzy po śmierci ciężarnej

Medycy chcą systemu no fault

Jak przypomina "Rzeczpospolita", system no fault działa w krajach zachodnich w oparciu o przekonanie, że błędy medyczne lepiej analizować. Jedną z osób, która wypowiedziała się na temat no fault był dr Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Jak tłumaczył w "Rz", system przewidywałby zadośćuczynienie i odsuwałby od lekarzy ewentualność procesu karnego.

- Błąd może się bowiem zdarzyć medykowi, który dotychczas działał zgodnie ze sztuką i uratował wiele osób. Dlatego może lepiej by było, gdyby na takim błędzie się nauczył i wyciągnął z niego wnioski, niż siedział w więzieniu. Dziś brak systemu no fault rzutuje na wybór przez lekarzy specjalizacji - powiedział dla "Rz" dr Jankowski.

"Rz" przypomina, że część no fault miał wprowadzać skierowany do konsultacji projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej bezpieczeństwa pacjenta. Niestety założenia zostały określone jako niewystarczające.

- W nowej wersji ma się znaleźć przepis jasno stwierdzający brak karalności osób wykonujących zawód medyczny za wybrane przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu popełnione nieumyślnie i określone w kodeksie karnym - powiedział "Rzeczpospolitej" adwokat Juliusz Krzyżanowski z Baker McKenzie.

Owym warunkiem braku karalności ma być przede wszystkim fakt zgłoszenia zdarzenia niepożądanego w ramach wprowadzanego systemu, zanim organy ściągania o wszystkim się dowiedzą - wyjaśnił dalej prawnik. Oczywiście nie będzie to funkcjonowało w przypadku, gdy osoby w chwili popełnienia przestępstwa były m.in. nietrzeźwe albo pod wpływem środka odurzającego.

Zobacz też: Śmierć ciężarnej w Pszczynie. Minister zdrowia zdradził wyniki kontroli NFZ

Lekarze zaszyli mu szpatułkę w brzuchu. Miał ją przez półtora roku

Od 1 grudnia nowe obostrzenia. Jest rozporządzenie covidowe z restrykcjami LISTA

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum