Koniec ze sprzedażą "cudownych" garnków. Jest też o lekarzach i dyspozytorach

Autor: oprac. PW • Źródło: PAP17 grudnia 2021 09:25

Senat zagłosował przeciw poprawkom nowelizacji Kodeksów postępowania cywilnego, które zakładały zmianę m.in. w ustawie o ratownictwie medycznym i przeciwdziałaniu covid. Uznał, że nie można ich łączyć ze zmianami dotyczącymi karania nieuczciwych sprzedawców "zdrowotnych" garnków.

Senatorowie uważają, że oszutwa przy sprzedaży cudownych garnków mają się nijak do ustawy o pracy dyspozytorów medycznych. Fot PTWP/PW
  • Nowelizacja Kodeksów cywilnego i postępowania cywilnego ma m.in. zapobiec nieuczciwym praktykom sprzedawców "cudownych" garnków, rzekomo uzdrawiających preparatów czy materacy
  • Co do tego zakresu nowelizacji, która ma chronić osoby starsze przed zawieraniem oszukańczych umów sprzedaży Senat nie ma uwag
  • Kontrowersyjne poprawki dotyczyły m.in. ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawy o zapewnieniu kadr medycznych w stanie epidemii 

Za wykreśleniem sześciu artykułów z nowelizacji Kodeksów cywilnego i postępowania cywilnego głosowało 50 senatorów, przeciw było 48; nikt nie wstrzymał się od głosu. Z kolei za całością nowelizacji wraz z przyjętymi poprawkami głosowało 97 senatorów, nikt nie był przeciw. Dwóch senatorów wstrzymało się od głosu.

Koniec ze sprzedażą "cudownych" garnków

Sejm uchwalił nowelizację - wraz z przepisami ustaw "zdrowotnych" - 2 grudnia. Zasadnicza część noweli odnosi się m.in. do procederu nakłaniania osób starszych, przy zastosowaniu technik marketingowych, do nabywania rzeczy codziennego użytku po bardzo wysokich cenach.

Wskazano, że chodzi o proceder sprzedawania, "cudownych" garnków, rzekomo uzdrawiających preparatów czy materacy.

Zgodnie z przyjętymi przepisami poszkodowany będzie mógł żądać od osoby albo przedsiębiorstwa, z którym zawarł rażąco niekorzystną dla siebie umowę, unieważnienia całej umowy, a nie - jak dotąd - zwrotu tylko części pieniędzy.

Czytaj też:
Oszustwo "na lekarza" z Włoch. Polka straciła ponad 3 tys. euro

Wielkopolskie: 70-latka oszukana podczas pokazu "sprzętu medycznego"

"Darmowe badania" mogą być pułapką, można stracić fortunę

Sprzedawali "darmowe" produkty lecznicze. UOKiK nałożył karę w wysokości 4 mln zł

W zmianach zawarto też tzw. przesłankę "braku dostatecznego rozeznania", która ma umożliwić łatwiejsze dochodzenie roszczeń. Do przesłanki tej zalicza się m.in. niemożliwość uzyskania odpowiedniej wiedzy na temat oferty i porównania jej z innymi propozycjami.

Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości

Przyjęte zmiany wydłużają też czas na zgłoszenie przez oszukaną osobę oszustwa. Termin przedawnienia, czyli okres dochodzenia swoich praw przez poszkodowanych konsumentów, ma upływać po sześciu latach od zawarcia umowy. Obecnie obowiązujące przepisy pozwalają na dochodzenie swoich praw przez dwa lata od zawarcia umowy.

Nowelizacja Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego została przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Nowe rozwiązania, według ich autorów, skuteczniej ochronią obywateli przed nieuczciwymi praktykami sprzedawców nakłaniających klientów, często osoby starsze, do zawierania niekorzystnych transakcji, wykorzystując ich ciężką sytuację lub nieznajomość skutków umowy.

Rząd przyjął propozycje tych zmian w drugiej połowie czerwca br. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w lipcu, potem zajęła się nim komisja nadzwyczajna ds. zmian w kodyfikacjach oraz podkomisja. W końcu listopada odbyło się drugie czytanie tych propozycji w Sejmie; ich główne założenia zasadniczo poparły wtedy wszystkie kluby. Siedem poprawek zgłosił jednak klub PiS - i to właśnie te poprawki wzbudziły kontrowersje.

Poprawki dotyczyły ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych ze zwalczaniem COVID-19, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawy dotyczącej zapewnienia kadr medycznych w stanie epidemii oraz Prawa o szkolnictwie wyższym.

Dyspozytorzy medyczni - co mają do garnków?

Przedstawiciel resortu zdrowia mówił wtedy, że poprawki "zdeterminowane są sytuacją epidemiczną, z jaką się mierzymy" i dotyczą np. ułatwień dla dyspozytorni ratownictwa medycznego oraz wydłużenie terminów dla świadczeniodawców do składania wniosków dotyczących rozliczeń.

Poseł Grzegorz Lorek (PiS) wskazywał wówczas, że "nasza rzeczywistość jest jak rozpędzony pociąg lub wyścig z czasem". Dodał, że w kwestiach związanych ze zdrowiem Polaków "chyba wszyscy chcemy zdążyć na czas z odpowiednimi rozwiązaniami".

Przepisy dotyczące innych kwestii niż nieuczciwe praktyki sprzedawców, które wykreślił Senat, dodane na etapie drugiego czytania nowelizacji kodeksów cywilnych w Sejmie, wzbudziły sprzeciw opozycji, która wskazywała na naruszenie procedury legislacyjnej. PiS odpowiadał, że dodane przepisy nie mają charakteru "systemowego", zaś konieczność jak najszybszego ich uchwalenia wynika z sytuacji epidemicznej w kraju.

W zeszłym tygodniu podczas obrad senackich komisji, sposób dodania nowych przepisów do nowelizacji podczas drugiego czytania w Sejmie krytycznie oceniło senackie Biuro Legislacyjne.

- W drugim czytaniu w Sejmie zgłoszono poprawki zakładające zmiany pięciu ustaw nieobjętych zakresem nowelizacji. Budzi to wątpliwości co do dopuszczalności na gruncie konstytucji z uwagi na brak związku dodanych przepisów z przedmiotową ustawą i etap procesu legislacyjnego, na jakim zostały wprowadzone - mówiła przedstawicielka BL. Formalnie poprawki mające na celu wykreślenie spornych przepisów zgłosiła wtedy senator Ewa Matecka (KO), a komisje je zarekomendowały. PiS chciał przyjęcia ustawy bez poprawek.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum