Kielce: sąd rozpatrywał sprawę dyscyplinarnie zwolnionych ratowników medycznych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 14 marca 2018 13:50

Przed Sądem Rejonowym w Kielcach odbyła się pierwsza rozprawa ws. zwolnionych w grudniu trzech ratowników medycznych, którzy domagają się przywrócenia do pracy. Dyrekcja pogotowia zarzuca im m.in. działanie na szkodę firmy oraz rażące naruszenie zasady zaufania.

Ze względu na trwające postępowanie karne w tej sprawie, pełnomocnik strony pozwanej (ŚCRMiT) wniósł o utajnienie rozprawy, jednak sąd odrzucił wniosek. Fot. archiwum

W środę Sąd Rejonowy w Kielcach rozpatrywał pozwy trzech pracowników ze Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego (ŚCRMiTS) w Kielcach, którzy tuż przed świętami Bożego Narodzenia zostali dyscyplinarnie zwolnieni z pracy.

W przesłanym do mediów pod koniec stycznia oświadczeniu dyrektor ŚCRMiT Marta Solnica tłumaczyła że, umowy z mężczyznami zostały rozwiązane ze względu na "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych i rażące naruszenie zasady zaufania oraz lojalności w stosunkach pracowniczych".

- W listopadzie ubiegłego roku do Ministerstwa Zdrowia, wojewody, marszałka oraz NFZ wpłynęły anonimy, w których postawiono dyrekcji pogotowia zarzuty, niemające nic wspólnego z prawdą, o tak dużej wadze, że uznałam je za znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia czynności służbowych - podano w oświadczeniu.

Ze względu na trwające postępowanie karne w tej sprawie, pełnomocnik strony pozwanej (ŚCRMiT) wniósł o utajnienie rozprawy, jednak sąd odrzucił wniosek.

W sądzie dyrektor Solnica przyznała, że działania mające ją zdyskredytować - w związku z m.in. kończącym się jej kontraktem i zbliżającym się konkursem na dyrektora ŚCRMiTS - czynione były dużo wcześniej, jednak znacząco nasiliły się w momencie utworzenia przez grupę ratowników nowego związku zawodowego. Jego członkowie wyrazili niezadowolenie z obniżenia płac. Jak mówili zwolnieni ratownicy - w lipcu i sierpniu ich wynagrodzenie zmalało o ok. 400 zł.

Dyrektor pogotowia wyjaśniła, że zmiany płacowe wynikały z wprowadzenia przepisu o minimalnych wynagrodzeniach pracowników medycznych, jednak te różnice nie są aż tak znaczne - m.in. z 20 do 10 proc. trzeba było obniżyć premię uznaniową. Zaznaczyła natomiast, że do tej pory przez ok. cztery lata ratownicy otrzymywali zawyżone płace za pracę nocną.

Solnica zarzuciła mężczyznom, że nikt nie poinformował dyrekcji pogotowia o powstaniu nowego związku zawodowego. 12 grudnia pismo w tej sprawie do sekretariatu placówki złożył wprawdzie przewodniczący związku Marcin Kasiński, jednak wg Solnicy dokument nie był prawidłowy, ponieważ nie zawierał ręcznego podpisu. - Nie mogę opierać się na pismach nie wiadomo przez kogo podpisanych - wyjaśniła.

Solnica przekazała, że 19 grudnia anonimowo otrzymała w kopercie zdjęcia z portalu społecznościowego, gdzie mężczyźni "w sposób obraźliwy wypowiadali się nt. działań dyrekcji" oraz szkalowali imię dyrektor. Jak dodała, późniejsze jej ustalenia potwierdziły tę informację.

Podczas rozprawy zwolnieni ratownicy zapewniali, że żadnych anonimów nie wysyłali, a wszystkie pisma, które przekazali m.in. do wojewody i marszałka, zawierały podpis nowopowstałego związku. - Wysyłaliśmy pisma dot. sytuacji finansowej i obniżenia płac podpisane jako Polski Związek Ratowników Medycznych ŚCRMiT - zeznał jeden ze zwolnionych ratowników Jakub Kasiński.

Drugi z mężczyzn Sebastian Wosik zapewnił, że wszystkie wpisy w internecie nie były upubliczniane i prowadzone były w zamkniętej grupie, gdzie ratownicy komentowali jedynie sytuację płacową oraz wymieniali się grafikami. - Tylko o tym rozmawialiśmy - zapewnił.

Zwolnieni ratownicy domagają się przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach oraz wypłacenia odszkodowania za czas kiedy pozostawali bez zatrudnienia. Kolejna rozprawa odbędzie się 30 maja.

Pod koniec stycznia przed Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach, gdzie odbywała się sesja sejmiku (samorząd województwa jest organem prowadzącym dla ŚCRMiTS), zorganizowano pikietę w obronie zwolnionych mężczyzn, w której uczestniczyli przedstawiciele Polskiego Związku Ratowników Medycznych. Do Kielc przyjechali wówczas ratownicy m.in. z Warszawy, Leżajska, Rzeszowa i Sanoka.

Jak przekazała PAP rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego Iwona Sinkiewicz-Potaczała, prawdopodobnie 26 marca zbierze się komisja konkursowa, która wybierze nowego dyrektora ŚCRMiTS. - Do tego czasu, pomimo zakończonego 4 marca kontraktu, funkcję tę sprawować będzie dyrektor Marta Solnica - dodała. Do tej pory dokumenty w konkursie przysłało dwóch kandydatów. Jak podają kieleckie media - jedną z nich jest obecna szefowa instytucji.

ŚCRMiTS obejmuje pomocą ratunkową pacjentów z terenu całego województwa świętokrzyskiego. Każdego dnia dyżuruje 10 ambulatoriów ogólnych oraz 58 zespołów wyjazdowych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum