Kielce: proces apelacyjny lekarzy skazanych za fałszowanie dokumentacji - wyrok 19 marca

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 07 marca 2019 14:55

Przed Sądem Okręgowym w Kielcach 19 marca zapadnie wyrok w procesie apelacyjnym dwóch lekarzy skazanych m.in. za fałszowanie dokumentacji medycznej. W grudniu 2017 r. sąd pierwszej instancji ukarał ich grzywnami po kilkanaście tysięcy złotych.

Kielce: proces apelacyjny lekarzy skazanych za fałszowanie dokumentacji - wyrok 19 marca
Apelacje od wyroku złożyły i prokuratura, i obrona. Fot. Fotolia

Dwaj neurochirurdzy ze szpitala w Skarżysku-Kamiennej - Zbigniew K. (wcześniej wicedyrektor ds. medycznych tej placówki) i Michał T. - zostali oskarżeni o wyłudzenie pieniędzy, próbę wyłudzenia i poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej dla osiągnięcia korzyści majątkowej. Chodziło o wypłatę wynagrodzenia za przeprowadzone zabiegi. Lecznica miała na tym stracić prawie 7 tys. zł.

Według prokuratury lekarze przez kilka miesięcy 2013 r. mieli dopisywać siebie nawzajem pod protokołami operacji, gdy w rzeczywistości zabieg przeprowadzał jeden z nich. Były przypadki, gdy jeden z lekarzy w czasie, kiedy miał - w myśl dokumentacji - przeprowadzać zabieg w Skarżysku, pracował w szpitalu w Koszalinie (Zachodniopomorskie).

Obaj oskarżeni zostali przez Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej uznani za winnych zarzucanych im czynów. Wobec Zbigniewa K. sąd orzekł 15 tys. zł grzywny, a wobec Michała T. - 17 tys. zł grzywny. Mężczyźni mieli też pokryć koszty sądowe procesu.

Apelację od tego wyroku złożyła prokuratura, wnosząc m.in. o zasądzenie wobec oskarżonych kary więzienia, tłumacząc, że pierwotny wyrok jest zbyt łagodny. Od wyroku odwołała się też obrona. Według adwokata oskarżonych sąd pierwszej instancji popełnił w procesie kilka błędów, m.in. pominął część materiałów dowodowych. Obaj lekarze wnieśli o uniewinnienie lub skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.

W grudniu ub.r. przed Sądem Okręgowym w Kielcach miał zapaść wyrok w tej sprawie, jednak ze względu na potrzebę przesłuchania dwóch pielęgniarek ze skarżyskiego szpitala sąd postanowił wznowić proces.

W czwartek oprócz przesłuchania świadków (sąd ze względu na możliwość naruszenia ważnego interesu prywatnego zdecydował o wyłączeniu jawności tej części procesu) zostały również wygłoszone mowy końcowe stron.

Jak podkreślił obrońca oskarżonych, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że pomyłki w protokołach operacyjnych zdarzały się w obydwie strony, czyli również na niekorzyść jego klientów, którzy w niektórych przypadkach nie byli podpisywani pod operacjami, w których rzeczywiście brali udział. Ponadto Zbigniew K. tłumaczył, że protokoły lekarskie nie odgrywały żadnego znaczenia w płaceniu lekarzom - co potwierdził w uzasadnieniu wyroku sąd pierwszej instancji, a on sam dane do wystawienia rachunku otrzymywał bezpośrednio od administracji szpitala.

Prokurator Tomasz Stępień zaznaczył, że ustalenia faktyczne poczynione przez skarżyski sąd są trafne, nadto znajdują pełne odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym, dlatego nie ma podstaw do ich kwestionowania. Podkreślił natomiast, że zasądzony wobec mężczyzn wyrok jest rażąco łagodny, dlatego podtrzymał swoją apelację o zaostrzeniu kary.

Ze względu na zawiły charakter sprawy sąd ogłosi wyrok 19 marca.

Proces w sprawie lekarzy toczył się przed skarżyskim sądem. Prokurator żądał dla Zbigniewa K. dwóch lat i 10 miesięcy więzienia, dla Michała T. - dwóch i pół roku więzienia, a także zakazu wykonywania zawodu dla obu - odpowiednio przez dwa lata i rok - oraz upublicznienia wyroku w mediach. Oskarżeni i ich obrońca wnieśli o uniewinnienie.

Sąd, orzekając o wymiarze kary, za okoliczność łagodzącą uznał to, że szkoda została naprawiona i w rzeczywistości lecznica nie poniosła strat - dlatego mógł orzec grzywnę za czyny, które są zagrożone karą pozbawienia wolności.

Sprawa wyszła na jaw w grudniu 2013 r. Informację o tym, że w szpitalu mogło dojść do fałszowania dokumentacji i wyłudzania pieniędzy za operacje przekazał śledczym jeden z radnych powiatowych, pracujący jako ortopeda w szpitalu. Zawiadomienia do prokuratury złożyli też dyrektor szpitala i starosta skarżyski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum