Kasacja RPO: pacjent trafił do szpitala psychiatrycznego bez swojej zgody

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 lutego 2020 18:20

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar złożył do Sądu Najwyższego kasację w sprawie obywatela, który trafił do szpitala psychiatrycznego bez swojej zgody. Sąd umorzył postępowanie dotyczące poświadczenia nieprawdy przez ordynatora, który w dokumentach napisał, że pacjent chciał się zabić.

Obywatel zwrócił się o pomoc do RPO po prawomocnym rozstrzygnięciu sądu, który choć stwierdził, że zapis lekarza o próbie samobójczej pacjenta poświadcza nieprawdę, podtrzymał decyzję o umorzeniu postępowania z uwagi na to, że - w ocenie sądu - zapis ten nie wywołał skutków prawnych.

"Jednoznacznie stwierdzony przez sąd okręgowy nieprawdziwy wpis o próbie samobójczej miał ogromne znaczenie prawne" - uważa jednak RPO. "Pozwolił bowiem na faktyczne bezprawne pozbawienie obywatela wolności i przetrzymywanie - wbrew jego woli - w szpitalu psychiatrycznym, przy ewidentnym braku przesłanek z ustawy o ochronie zdrowia psychicznego" - podkreślił.

Obywatel, w sprawie którego interweniuje RPO, został umieszczony bez swej zgody w szpitalu psychiatrycznym w 2013 roku. Zgodnie z prawem może tak się stać tylko wtedy, gdy zachowanie danej osoby stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jej życia albo zdrowia lub życia innych. Taką decyzję w ciągu 48 godzin musi zatwierdzić i odnotować w dokumentacji medycznej ordynator. Musi on także powiadomić o tym sąd opiekuńczy, który wszczyna postępowanie kontrolne.

W tym przypadku - czytamy w informacji biura RPO - sąd opiekuńczy I instancji uznał tygodniowy pobyt tego obywatela za legalny, a sąd II instancji - za bezprawny.

Obywatel zorientował się, że w jego dokumentacji medycznej i zawiadomieniu do sądu napisano, że usiłował on się zabić, co, jak podkreśla, nie jest prawdą. Próba samobójcza - przypomina RPO - pozwala na szpitalną izolację.

Jak poinformowało biuro rzecznika, obywatel powiadomił prokuraturę o przestępstwie poświadczenia nieprawdy w dokumencie co do "okoliczności mającej znaczenie prawne". Zgodnie z art. 271 Kodeksu karnego grozi za to kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Prokuratura odmówiła jednak ścigania lekarza i umorzyła postępowanie.

W tej sytuacji obywatel zdecydował się skierować do sądu tzw. subsydiarny akt oskarżenia. Sąd rejonowy w 2018 roku umorzył postępowanie bez procesu. "Wskazując na +brak zamiaru i świadomości+ lekarza, uznał, że jego czyn w ogóle nie był przestępstwem" - podało biuro RPO. Obywatel na taką decyzję złożył zażalenie.

Decyzję o umorzeniu w 2019 roku podtrzymał Sąd okręgowy. Stwierdził przy tym w sposób jednoznaczny, że zapis o próbie samobójczej jest nieprawdziwy. Uznał jednak, że ta nieprawda nie wywołała skutków prawnych, co jest z kolei warunkiem odpowiedzialności za przestępstwo z art. 271 Kk.

"Ocena sądu o braku znaczenia prawnego obu dokumentów nie wytrzymuje krytyki i razi dowolnością. Skoro przyjęcie do szpitala psychiatrycznego bez zgody pacjenta wymaga zatwierdzenia przez ordynatora, to brak takiego zatwierdzenia powinien spowodować wypisanie pacjenta" - podkreśla RPO. Wskazuje ponadto, że doniosłość prawną zawiadomienia do sądu opiekuńczego dostrzega także sam oskarżony.

W ocenie Bodnara sąd rażąco naruszył prawo procesowe, co jest wymaganą prawem podstawą złożenia kasacji do SN. "Rzecznik wniósł o uchylenie postanowienia sądu okręgowego i o zwrot sprawy sądowi rejonowemu do ponownego rozpoznania całej sprawy - tym razem merytorycznie i na rozprawie" - poinformowało biuro RPO.

RPO przypomina, że zgodnie z poglądem SN umorzenie postępowania przed rozprawą musi się opierać na materiałach nie budzących wątpliwości, w innym wypadku nie jest dopuszczalne.

"Nie można wykluczyć, że prawidłowa, wieloaspektowa i uwzględniająca całokształt materiału dowodowego analiza mogłaby prowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia" - brzmi konkluzja kasacji RPO.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum