Jest odpowiedź wiceministra zdrowia ws. odpoczynku lekarza po dyżurze

Autor: Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia • • 07 października 2019 10:46

"Otrzymaliśmy odpowiedź od Pana Ministra Cieszyńskiego na wysłane przeze mnie przed miesiącem w imieniu Zarządu Krajowego OZZL listy dotyczące szpitali, które nie respektują zapisu o niepotrącaniu wynagrodzenia za udzielanie należnego odpoczynku po pełnionym dyżurze medycznym w ramach programu specjalizacji" - poinformował w poniedziałek (7 października) Bartosz Fiałek, szef Regionu Kujawsko-Pomorskiego OZZL.

Jest odpowiedź wiceministra zdrowia ws. odpoczynku lekarza po dyżurze
Na zdj. wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński Fot. PTWP

"Pan Minister wskazał, że ten zapis (par. 1 ust. 5 pkt 2) winien być przestrzegany, tj. lekarz rezydent, który po dyżurze medycznym (24 godzinach w pracy) idzie do domu, ma prawo do wynagrodzenia" - czytamy we wpisie Fiałka w mediach społecznościowych. Zapis dotyczy umów MZ ze szpitalami na prowadzenie rezydentury.

"Pragnę przypomnieć, że w porozumieniu kończącym ubiegłoroczny protest młodych lekarzy znalazł się zapis obligujący Ministra Zdrowia do zapewnienia, że godziny pełnionych dyżurów medycznych nie powinny być uzupełnieniem podstawowego wymiaru czasu pracy w sytuacji, gdy lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne nie przepracuje w miesiącu podstawowego czasu pracy wymaganego programem specjalizacji" - napisał Janusz Cieszyński.

Przypomniał, że takie rozwiązanie pozwolić miało na zachowanie zarówno prawa do pełnego wynagrodzenia zasadniczego, jak i wynagrodzenia za przepracowane przez rezydenta godziny programowego dyżuru medycznego.

Wiceminister Cieszyński informuje ponadto, że w resorcie trwają prace nad umocowaniem płacenia za odpoczynek lekarza po dyżurze w przepisach ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. "Proszę o stosowanie wspomnianego zapisu umowy rezydenckiej zgodnie z intencją Ministra Zdrowia" - kończy Cieszyński.

Jak zaznacza Fiałek, już dwa szpitale (Pomorskie Centrum Reumatologiczne w Sopocie oraz Szpital MSWiA w Olsztynie) wypłaciły należne wynagrodzenie.

Podkreśla, że OZZL będzie jeszcze uważniej przyglądać się sytuacji w szpitalach, a w przypadku braku realizacji zobowiązania, ponownie poinformuje resort zdrowia. Jak przypomina Fiałek, powołując się na ministra zdrowia, resort może podejmować interwencje włącznie z usunięciem danej placówki z listy szpitali akredytowanych do prowadzenia szkolenia specjalizacyjnego w ramach rezydentury.

5 września Bartosz Fiałek informował, że do MZ i pracodawców, którzy potrącają lekarzom rezydentom wynagrodzenie za udzielenie należnego odpoczynku po pełnionym dyżurze medycznym, wysłał łącznie 30 listów. Minister zdrowia był w nich proszony o interwencje wobec placówek, w których zaobserwowano - nieakceptowalne zdaniem Fiałka - praktyki. Z kolei szpitale informowane były o powiadomieniu o tym fakcie MZ oraz o konsekwencjach. W liście widniała informacja, że przy braku pozytywnej reakcji dyrektora resort może rozwiązać umowę na prowadzenie rezydentur.

Czas odpoczynku po dyżurze wynika z kodeksu pracy - lekarz powinien mieć przynajmniej 11 godzin wolnego, poza tym w ciągu tygodnia musi mieć co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Spór toczy się o to, jak traktować ten czas i czy za niego płacić. W tej sprawie są dwa sprzeczne orzeczenia Sądu Najwyższego.  Stanowisko MZ zostało ono wyrażone zarówno w interpretacji wydanej jeszcze w roku 2018, jak i w nowym wzorze umów rezydenckich. Włącznie z najnowszą odpowiedzią wiceministra jest ono dla lekarzy korzystne.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum