In vitro: mrożenie zarodków jednak punktem spornym w klubie PO

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 09 marca 2009 18:33

Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała, że klubowy zespół ds. in vitro zakończył już prace i w przyszłym tygodniu, na najbliższym posiedzeniu Sejmu, przedstawi rekomendacje dla klubu PO. Nie chciała mówić o tym, czy regulacje w dziedzinie bioetyki, nad którymi pracował zespół, znajdą się w jednym projekcie, czy w odrębnych ustawach.

- Zgadzamy się co do tego, że zarodki trzeba chronić i wszystko, co będzie z nimi robione, musi objęte być ścisłą kontrolą - podkreśliła Kidawa-Błońska. Zaznaczyła, że każdy zarodek to potencjalne życie, dlatego powinna być tworzona jak najmniejsza liczba zarodków nadliczbowych i żaden nie może być zmarnowany. Dodała jednak, że powinna być możliwość zamrażania ich, ponieważ zakaz taki znacznie obniżyłby skuteczność procedury in vitro.

Poinformowała, że w innych spornych kwestiach, takich jak granica wieku kobiety, która może poddać się procedurze, czy dostępność in vitro zarówno dla małżeństw, jak i związków nieformalnych, czy diagnostyka preimplantacyjna, osiągnięto kompromis.

Dla Jarosława Gowina, który przygotował projekt ustawy bioetycznej, ochrona zarodków to kwestia kluczowa i  stanowczo sprzeciwia się tworzeniu nadliczbowych zarodków i mrożeniu ich. Gowin zapowiedział,  że będzie na ten temat dyskutować z kolegami z klubu. Jeśli nie dojdą do kompromisu, zastanowi się, w jaki sposób przedstawi własne rozwiązania. Zamiast mrożenia zarodków Gowin proponuje mrożenie komórek jajowych. Jednak zdaniem specjalistów jest to metoda mniej skuteczna.

Według posła PO Macieja Orzechowskiego, członka zespołu i lekarza ginekologa, kwestia liczby pobieranych zarodków oraz mrożenia ich jest polem, w którym trzeba wypracować kompromis. Wyraził nadzieję, że po przedstawieniu rekomendacji dla klubu dojdzie do porozumienia.

Zarówno Kidawa-Błońska, jak i Orzechowski podkreślają, że sprawą nadrzędną jest uporządkowanie spraw dotyczących in vitro i wypełnienie unijnych dyrektyw.

- W tej chwili jedynie 11 ośrodków w Polsce zajmujących się in vitro objętych jest kontrolą, raportuje i przestrzega reguł, które obowiązują w UE. Pozostałe są poza jakąkolwiek kontrolą - podkreślił Orzechowski. Dodał, że uregulowania prawne konieczne są ze względu na dobro i bezpieczeństwo pacjentów - tak jak w przypadku przeszczepiania tkanek, tak podczas procedury in vitro pacjentka powinna wiedzieć od kogo pochodzą komórki, mieć gwarancję, że były przebadane i przechowywane we właściwych warunkach. - Tego wymagają dyrektywy unijne, tego nie przestrzegamy i za to płacimy kary - zaznaczył.

Kidawa-Błońska i Orzechowski zwrócili także uwagę na konieczność powołania Rady Bioetycznej. Zdaniem Kidawy-Błońskiej powinna się ona składać z ekspertów i być umocowana ustawowo.

W niedzielę szef klubu PO Zbigniew Chlebowski ocenił, że wypracowane przez zespół rozwiązania są dobre, choć różnią się od propozycji Gowina.
- My uważamy, że nie tylko małżeństwa mogą z tej metody (in vitro) korzystać, że niepotrzebne są ograniczenia wiekowe, niepotrzebne sa wymogi dotyczące pewnych badań - mówił Chlebowski. Dodał, że zapisy dotyczące kwestii bioetycznych i in vitro mają być zawarte w czterech ustawach, w tym m.in. w kodeksie rodzinnym - opiekuńczym.

Złożenie w marcu projektu grupy posłów PiS zapowiedział m.in. poseł PiS Bolesław Piecha, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia. Tam z kolei ma być zapisany zakaz tworzenia ludzkich zarodków wykorzystywanych przy zapłodnieniach in vitro. Embriony, które są obecnie hibernowane poprzez zamrożenie, będą mogły być wykorzystane do zapłodnień in vitro.

Powstaje również obywatelski projekt ustawy o in vitro, nad którym pracują m.in. niektórzy członkowie zespołu ds. Konwencji Bioetycznej. Na początku września ubiegłego roku do marszałka Sejmu trafił też projekt przygotowany przez posłankę Joannę Senyszyn (Lewica), zakładający finansowanie przez NFZ in vitro do trzeciej próby.

Polska podpisała, ale nie ratyfikowała, Konwencji Bioetycznej Rady Europy z 1997 roku. Konwencja stanowi próbę określenia podstawowych praw związanych z postępem biologii i medycyny. Do najważniejszych zasad tam zawartych należy nakaz poszanowania integralności i godności każdej osoby oraz respektowania jej interesu i dobra jako przeważających nad interesem społeczeństwa i nauki. Konwencja zakazuje m.in. praktyk eugenicznych, zwłaszcza selekcji płci, a także badania na embrionach in vitro, zabrania też tworzenia embrionów ludzkich dla celów naukowych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum