Grzywny za wyłudzenia z NFZ dla lekarzy i położnych ze szpitala powiatowego

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 08 czerwca 2018 20:08

Sąd Rejonowy w Opatowie skazał w piątek 23 pracowników tamtejszego szpitala, oskarżonych o wyłudzenie ponad 100 tys. zł ze Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, na grzywny od 500 zł do 25 tys. zł.

Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dwóch kolejnych oskarżonych sąd uniewinnił. Wyrok nie jest prawomocny.

Sprawa dotyczy nieprawidłowego rozliczania świadczeń na oddziale ginekologiczno-położniczym szpitala w Opatowie w latach 2014-2015. W akcie oskarżenia prokuratura wskazała, że chodziło o rozliczenia dotyczące 73 pacjentek. Ponad 600 zarzutów poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej usłyszało 10 lekarzy i 15 położnych.

W piątek sąd ogłosił wyrok w tej sprawie. Najwyższą karę - 25 tys. zł grzywny - usłyszał ówczesny ordynator oddziału Ireneusz K. Według sądu, miał dopuścić się ponad 80 przestępstw.

Innych siedmiu lekarzy usłyszało kary od tysiąca do 6 tys. zł grzywny. Dwaj kolejni zostali uniewinnieni. Wobec położnych sąd orzekł grzywny od 500 zł do 5 tys. zł.

W 11 przypadkach sąd uniewinnił od części zarzutów. Wobec niektórych zmienił kwalifikację prawną.

Odczytywanie kar zajęło sądowi niemal pięć godzin, uzasadnienia wyroku - tak jak cały proces - zostało utajnione.

Akt oskarżenia Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód skierowała do sądu pod koniec grudnia 2016 r., a proces zaczął się przed rokiem.

W dokumentację pacjentów personel szpitala miał wpisywać świadczenia, których faktycznie nie udzielano, a następnie uzyskiwano w ten sposób nienależne refundacje z NFZ.

"Przykładowo: dokonywano wpisów o hospitalizacji pacjentek, o podawaniu leków czy wykonywaniu badań, które to zdarzenia nigdy nie miały miejsca lub też - jak w przypadku hospitalizacji - w rzeczywistości dotyczyły krótszych okresów. Kwoty poszczególnych wyłudzeń sięgały od kilkuset do kilku tysięcy złotych" - opisywał wcześniej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz.

W mowach końcowych w procesie prokurator wniósł o uznanie za winnych wszystkich oskarżonych i wymierzenie im od kilku miesięcy do roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem, grzywien i obowiązku naprawienia szkody.

Podejrzani nie przyznali się do winy. Mówili, że nie dokonywali nieprawdziwych wpisów do dokumentacji. Jedna osoba skorzystała z prawa odmowy wyjaśnień.

Zawiadomienie do organów ścigania w tej sprawie w czerwcu 2015 r. złożył Świętokrzyski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia, który kontrolował lecznicę. NFZ poszerzył jedną z kontroli - do pacjentek, które miały przebywać na oddziale, wysłano ankiety.

"Tam m.in. pytaliśmy, czy faktycznie przebywały na oddziale szpitala i czy miały wykonywane takie zabiegi, jakie były w dokumentacji medycznej. Ponieważ część tych odpowiedzi była negatywna, skierowaliśmy sprawę na policję, by to sprawdzono" - opisywała w ub.r. w rozmowie z PAP rzeczniczka oddziału NFZ Beata Szczepanek.

Sprawa dotyczy wydarzeń z II połowy 2014 r. i roku 2015 - głównie okresu, kiedy szpitalem zarządzała powiatowa spółka "Top Medicus".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum