Gowin zapowiada nowelę Konstytucji dla Nauki, chroniącą wolność wypowiedzi i badań na uczelniach

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 stycznia 2020 15:53

Będzie nowelizacja ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym, czyli Konstytucji dla Nauki – zapowiedział w poniedziałek (20 stycznia) w Krakowie szef resortu nauki Jarosław Gowin. Nowela ma zapewnić ochronę wolności wypowiedzi i badań na uczelniach.

Gowin zapowiada nowelę Konstytucji dla Nauki, chroniącą wolność wypowiedzi i badań na uczelniach
Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

- Fundamentalną wartością, która musi być respektowana w świecie nauki i szkolnictwa wyższego jest wolność. Niestety, w ostatnim czasie mamy nasilające się przykłady ograniczania wolności, zarzutów wobec części naukowców, zarzutów bardzo dyskusyjnych - powiedział na briefingu prasowym w krakowskim biurze Porozumienia wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Dodał, że jest "szczególnie zbulwersowany decyzją rzecznika dyscyplinarnego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach pod adresem pani prof. Ewy Budzyńskiej". - Tutaj podstawą zarzutu jest to, że sformułowała podczas zajęć pogląd, iż trzonem rodziny jest małżeństwo rozumiane jako związek mężczyzny i kobiety. Okazuje się zatem, że za wyrażenie poglądu w pełni zbieżnego z polską konstytucją uczony miałby zostać ukarany - zauważył.

Wicepremier ocenił, że przypadek prof. Budzyńskiej pokazuje tendencje do ograniczania wolności myśli, słowa, badań naukowych. Zaznaczył, że "uznał za niezbędne przygotowanie rozwiązań prawnych - nowelizacji ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym, czyli tzw. Konstytucji dla Nauki".

- Wprowadzimy wolność głoszenia poglądów i wolność prowadzenia badań naukowych - mówił minister.

W piątek portal polsatnews.pl podał, że prof. Ewa Budzyńska, która od ponad 28 lat wykłada na Uniwersytecie Śląskim socjologię rodziny, przed świętami Bożego Narodzenia prowadziła zajęcia, podczas których opisywała rodzinę m.in. w chrześcijaństwie. Podczas wykładu Budzyńska uznała, że dzieckiem można nazwać "dziecko w łonie matki". Mówiła też, że według klasycznej definicji rodzina składa się z "męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych".

Portal poinformował, że studenci napisali skargę do władz uczelni, zarzucając wykładowczyni m.in. wypowiedzi krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży oraz przekazywanie informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową.

Portal podał, że 8 stycznia skarga została przekazana prof. Budzyńskiej, a uniwersytecki rzecznik dyscyplinarny prof. Wojciech Popiołek skierował do komisji dyscyplinarnej wniosek o ukaranie jej naganą. Zarzucił jej m.in., że "formułowała wypowiedzi w oparciu o własny, narzucany studentom, światopogląd o charakterze wartościującym, stanowiące przejaw braku tolerancji wobec grup społecznych i ludzi o odmiennym światopoglądzie, nacechowane wobec nich co najmniej niechęcią, w szczególności wypowiedzi homofobiczne, wyrażające dyskryminację wyznaniową, krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży" - czytamy w polsatnews.pl.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum