Gorąca dyskusja nad projektem ustawy „lex konfident”

Autor: JJ • Źródło: Rynek Zdrowia01 lutego 2022 17:05

We wtorek o godzinie 15 wznowiła obrady sejmowa Komisja Zdrowia, która rozpoczęła procedowanie poselskiego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-19 masowego testowania pracodawców i pracowników.

Gorąca dyskusja nad projektem ustawy „lex konfident”
Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, fot. PAP/Paweł Supernak
  • Poseł Lewicy Marek Rutka przekonywał, że projekt ustawy urąga podstawowym zasadom państwa prawa państwa, sprawiedliwości społecznej, zasadom życia społecznego, uwłacza rozsądkowi i elementarnej przyzwoitości i nigdy nie powinien trafić pod obrady Sejmu
  • Zdaniem posłanki Moniki Wielichowskiej projekt ustawy jest o generalnej kwarantannie całego narodu. Jest haniebny i nigdy nie powinien być procedowany
  • Projekt ustawy z natury rzeczy jest oparty na błędnym założeniu, że jedynym miejscem, gdzie się możemy zarazić, jest praca i jedyną osobą, od której możemy się zarazić, jest kolega z pracy. Ustawa nie jest budowana na żadnej wiedzy merytorycznej, niszczy program szczepień - przekonywała posłanka Katarzyna Lubnauer

Gorąco już na początku dyskusji

Przewodniczący poinformował członków komisji, że zostały zgłoszone, jeszcze dzień wcześniej, wnioski o odrzucenie projektu ustawy w całości oraz o przesłuchanie publiczne i dodał, że będą one głosowane pod koniec posiedzenia komisji.

Także w związku z tym, że projekt ustawy został skierowany do pracy w komisji przed upływem 7 dniowego terminu (27 stycznia), obowiązującego w regulaminie Sejmu, przegłosowano (głosami 21:20, jedna osoba się wstrzymała od głosu), że komisja wyraża zgodę na wcześniejsze procedowanie projektu ustawy.

Przewodniczący komisji Tomasz Latos odrzucił wszystkie zgłoszone na początku posiedzenia wnioski uznając, że nie są formalnymi. Zadysponował także ograniczenie dyskusji nad projektem do 2 minut na każdego chcącego się wypowiedzieć posła. Ostatecznie, po opinii Biura Legislacyjnego Sejmu i zgłoszonym głosie sprzeciwu przez posła Jana Szopińskiego, aby każdy z posłów mógł mieć 4 min. na wypowiedz, zostało zarządzone głosowanie.

Wzięło w nim udział 40 posłów, których wniosek podzielił po równo – 20 osób była za a 20 przeciwnych. Ostatecznie zaważył głos przewodniczącego komisji i wypowiedzi posłów zostały ograniczone do 20 min.

Ostatecznie, w napiętej atmosferze poseł Paweł Rychlik przedstawił posłom cele i zadania jakie sobie stawia ustawa – testowanie pracodawców i pracowników oraz przedstawił kary i sposób dochodzenia roszczeń w wyniku zakażenia się pracownika w zakładzie pracy.

Nie pozostawiono na projekcie suchej nitki

Jak podkreślał poseł Rajmund Miller, który rozpoczął dyskusję, ustawa ma charakter konfidencki, jest represyjna

- Chcę w swoim wystąpieniu zwrócić się do posłów i posłanek lekarzy, dlatego że podstawy tej ustawy są wbrew nauce. To co zakłada ustawa, czyli ściganie ludzi i wskazywanie tych którzy mogą zarazić drogą kropelkową jest niezgodne z naszą wiedzą medyczną, ponieważ zakażenie wirusem Sars-CoV-2 odbywa się drogą kropelkową, a w związku z tym, jak podkreślają epidemiolodzy, nie da się wskazać ani ustalić osoby która źródłem zakażenia – mówił poseł Miller

Dodał: - Zwracam się do posłów lekarzy - głosując za tą ustawą jest kompromitacją.

Poseł Lewicy Marek Rutka przekonywał, że projekt ustawy urąga podstawowym zasadom państwa prawa państwa, sprawiedliwości społecznej, zasadom życia społecznego, uwłacza rozsądkowi i elementarnej przyzwoitości i nigdy nie powinien trafić pod obrady Sejmu.

- Ten legislacyjny bubel, można nazwać donosicielskim. Pokazuje, że warto donosić na kolegów, warto donosić na koleżanki, bo to się może bardzo opłacać. Osoba, która się nie przetestuje będzie mogła zostać uznana za winną zakażenia współpracownika. Kolejnym krokiem może być wystąpienie o odszkodowanie w wysokości pięciokrotnego minimalnego wynagrodzenia czyli około 15000 zł. Ten projekt w żaden sposób nie odnosi się do kwestii szczepień i weryfikacji certyfikatów covidowych czego jako klub lewicy się domagamy, podobnie jak Rada Medyczna przy premierze, która w poczuciu odpowiedzialności dała sobie spokój z doradzaniem komuś kto ma w głowie górę słupki poparcia - mówił poseł Rutka.

Wtórowała tym głosom Monika Wielichowska (PO), która mówiła: -To projekt o generalnej kwarantannie całego narodu. Jest haniebny i nigdy nie powinien być procedowany, dlatego już wczoraj złożyliśmy jako Klub Koalicji Obywatelskiej wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Żądamy odpowiedzialnych mądrych i oczekiwanych decyzji, przestańcie zajmować się statystyką zgonów, przestańcie patrzeć na słupki, bo chodzi o życie i zdrowie Polaków,

Zamiana szczepienia na donoszenie

Jak stwierdziła w swojej wypowiedzi posłanka Katarzyna Lubnauer (KO), Polska jest jedynym krajem na świecie, gdzie rządzący doszli do wniosku, że można szczepienia zamienić na donoszenie.

- Ta ustawa z natury rzeczy jest oparta na błędnym założeniu, że jedynym miejscem, gdzie się możemy zarazić to jest praca i jedyną osobą, której możemy się zarazić to jest kolega z pracy. ustawa nie jest budowana na żadnej wiedzy merytorycznej, niszczy program szczepień, bo informuje tych Polaków, którzy się zaszczepili, że właściwie to nie ma to żadnego znaczenia, bo i tak będą musieli co tydzień pójść i się przetestować – mówiła posłanka.

Dodała: - Poza wszystkim ustawa nie jest oparta na możliwościach państwa, jeśli chodzi o testowanie. Wyobrażam sobie, biorąc pod uwagę jakie już są kolejki, jakby one wyglądały w momencie, w którym 2 miliony Polaków dziennie poszłoby się testować. To bubel, który powinien być odrzucony w pierwszym czytaniu.

Podkreślała, że procedowany projekt ustawy jest pozorowaniem działań a zabrakło promocji szczepień, zabrakło paszportów covidowych wymaganych w miejscach publicznych, zabrakło obowiązkowych szczepień dla wybranych grup zawodowych.

Także poseł Jan Szopiński (Lewica), podkreślał, że ustawa powinna trafić do kosza i to nie tylko zdaniem opozycji, ale także posłów Prawa i Sprawiedliwości

- Ustawa spowoduje po pierwsze masowy paraliż punktów, w których będzie trzeba dokonywać testy. Po drugie spowoduje załamanie systemu badań diagnostycznych w szpitalach. Po trzecie nastąpi paraliż gospodarki urzędów i administracji publicznej bo wszyscy będą szukali z jednej strony donosicieli a z drugiej będą donosili wzajemnie na siebie. I po czwarte - ustawa spowoduje ogromne koszty jakie poniesie administracja publiczna.

Po wypowiedzi posła Szopińskiego komisja przerwała obrady na czas posiedzenia Sejmu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum