Gliwice: policjanci kilka godzin pilnowali zwłok, bo nie miał kto stwierdzić zgonu

Autor: 24gliwice.pl/Rynek Zdrowia • • 07 lutego 2020 10:26

Jak wskazuje gliwicka policja, gdy na ulicy umrze człowiek, pojawia się problem ze stwierdzeniem zgonu. Lekarze "nie obsługują policyjnych trupów", bo - jak tłumaczą - nie mają na to czasu.

Gdy na ulicy umrze człowiek, pojawia się problem ze stwierdzeniem zgonu Fot. Archiwum

W przypadku ostatniego takiego zdarzenia w Gliwicach zwłoki znaleziono ok. godz. 12., a lekarz pojawił się dopiero późnym popołudniem. Przyjechał z oddalonych o ponad 20 km Łazisk Górnych - informuje serwis 24gliwice.pl

Rzecznik gliwickiej policji, podinspektor Marek Słomski, zauważa, że problem ten przekłada się na sytuację mieszkańców, którzy potrzebują nagłej interwencji mundurowych. Gdy ci kilka godzin czekają na stwierdzenie zgonu, ze służby wypada jeden patrol.

Podobne przypadki powtarzają się, bo w Gliwicach nadal nie stworzono stanowiska “koronera”, tj. lekarza zatrudnionego w celu stwierdzania zgonu. Inaczej jest w powiecie gliwickim, gdzie taka funkcja obsadzona jest od 2018 r.

Tymczasem Łukasz Oryszczak, rzecznik prezydenta miasta, tłumaczy, że powołanie przez starostę tzw. koronera, zgodnie z art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych może zostać uznane przez organ kontrolujący gospodarkę finansową za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Więcej: 24gliwice.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum