Gdy lecznicza spółka bankrutuje, pacjent zostaje z niczym

Autor: Jolanta Budzowska/Rynek Zdrowia • • 23 lipca 2013 13:21

Wyegzekwowanie odszkodowania od szpitalnej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która ogłosiła upadłość, jest praktycznie niemożliwe - ostrzega pacjentów Jolanta Budzowska, radca prawny z krakowskiej kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy.

Gdy lecznicza spółka bankrutuje, pacjent zostaje z niczym

- Przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego niosą ze sobą sporo zagrożeń dla pacjentów, którzy ponieśli uszczerbek na zdrowiu z powodu błędów medycznych.

Pacjenci nie zdają sobie sprawy, że w przypadku bankructwa prywatnego podmiotu leczniczego zostaną bez środków do życia.

Prowadzimy taką sprawę w Krakowie. Po upadłości kliniki staramy wyegzekwować od Narodowego Funduszu Zdrowia zasądzoną od niej wcześniej wyrokiem rentę dla dziecka, bo to Fundusz, naszym zdaniem, doprowadził do upadłości lecznicy.

To jednak wyjątek - w praktyce odszkodowanie od szpitalnej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która ogłosiła upadłość, jest niemożliwe do wyegzekwowania.

Pytałam przedstawicieli Ministerstwie Zdrowia, czy dostrzegają ten problem. Odpowiedziano mi, że zamierzonym działaniem ustawodawcy było, by nierentowne szpitale mogły upadać. Ale trzeba wiedzieć, że w razie upadłości wszyscy wierzyciele ustawiają się w kolejce, w której jest ZUS, urzędy skarbowe, pracownicy itd.

Jedynie poszkodowani pacjenci, którzy mają przyznane renty, są uprzywilejowani. Jednak i oni muszą brać pod uwagę, że stają w kolejce po grosze, które zostaną do podziału w postępowaniu upadłościowym.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum