Gdańsk: wymagał natychmiastowej operacji, czekał ponad miesiąc

Autor: Dziennik Bałtycki/Rynek Zdrowia • • 13 lutego 2018 13:16

34-letni mężczyzna, który 10 stycznia br. doznał w wypadku złamania kręgosłupa, powinien być zoperowany najpóźniej w drugiej dobie po urazie. Dwa gdańskie szpitale odmówiły jego przyjęcia. Sprawę badają m.in. Ministerstwo Zdrowia, Rzecznik Praw Pacjenta i Pomorski Urząd Wojewódzki.

Operacja powinna być przeprowadzona w pierwszej lub drugiej dobie po wypadku Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Poszkodowany w wypadku trafił najpierw do Kociewskiego Centrum Zdrowia w Starogardzie Gdańskim. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że uraz jest poważny i jak najszybciej wymaga interwencji neurochirurgicznej z zapleczem torakochirurgicznym - informuje Dziennik Bałtycki.

Lekarze z KCZ jeszcze tego samego dnia skontaktowali się z oddziałem neurochirurgii Szpitala im. M. Kopernika w Gdańsku, prowadzonym przez spółkę Copernicus, a w kolejnych dniach dwukrotnie z neurochirurgią Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Przyjęcia chorego jednak odmówiono.

Prof. Wojciech Kloc, pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie neurochirurgii wskazuje, że pacjent wymagał operacji tzw. 360 stopni. Dodaje, że powinna być ona wykonana najlepiej w pierwszej lub drugiej dobie po wypadku, a UCK jest jedyną z najbliższych placówek, która dysonuje odpowiednim zapleczem.

Dlaczego UCK odmówił0 przyjęcia pacjenta? Przedstawiciele lecznicy nie komentują sprawy.

Jak podaje Dziennik Bałtycki, 34-latek ma być operowany we wtorek (13 lutego) w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. WAM w Łodzi.

Więcej: www.dziennikbaltycki.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum