Gdańsk: dziecko urodziło się martwe, bo "cesarkę" zrobiono za późno?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 09 lipca 2014 10:07

W Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku w sobotę (5 lipca) urodziła się martwa dziewczynka. Ojciec dziecka i jego teściowie są przekonani, że lekarze za długo zwlekali z cesarskim cięciem.

Oddział ginekologiczno-położniczy w Szpitalu na Zaspie ma trzeci stopień referencyjności, co znaczy, że jest przeznaczony dla kobiet o wysokim zagrożeniu ciąży. To tu pod koniec maja trafiła pani Agnieszka z Gdańska. To był 35. tydzień ciąży.

28 czerwca lekarze spróbowali wywołać poród. Nie udało się. 3 lipca spróbowano kolejny raz. Bezskutecznie. 7 lipca, w poniedziałek, lekarze mieli wywołać poród kolejny raz bądź przez cesarskie cięcie zakończyć ciążę. Jednak o 5 rano w sobotę pani Agnieszka źle się poczuła. Pielęgniarki myślały, że może zaczyna się akcja porodowa, i zabrały pacjentkę na badanie KTG.

Podczas badania okazało się, że puls dziecka jest niewyczuwalny. Lekarz zrobił USG i stwierdził, że nie widzi akcji serca. Pacjentka zaczęła błagać o cesarskie cięcie. Jednak lekarz stwierdził, że i tak nie da się już nic zrobić, bo dziecko już jest martwe.

Ojciec dziecka i jego teściowie są przekonani, że w szpitalu doszło do nieprawidłowości. Sprawą zajmuje się prokuratura bowiem mąż pacjentki złożył doniesienie o możliwości dokonania przestępstwa.

Jak wyjaśnia w Gazecie Wyborczej Cezary Szostak, szef Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa: - Postępowanie jest na bardzo wczesnym etapie. Została zabezpieczona dokumentacja medyczna. Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok. Po uzyskaniu opinii dotyczącej przyczyn zgonu dokumentacja i zebrane w toku postępowania materiały zostaną wysłane do zespołu biegłych, który zajmie się kwestią oceny czynności medycznych.

Więcej: www.gazeta.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum