Gdańsk: akt oskarżenia ws. lekarki pogotowia ratunkowego

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 15 czerwca 2018 19:25

Do pięciu lat więzienia grozi lekarce pogotowia ratunkowego w Gdańsku, która podczas interwencji mimo wskazań nie zdecydowała o natychmiastowym transporcie chorego do szpitala - poinformowała prokuratura. Pacjent zmarł w domu.

Skutkiem działania lekarski gdańskiego pogotowia ratunkowego było narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do Sądu Rejonowego Gdańsk - Północ akt oskarżenia w sprawie zgonu, do którego doszło w maju 2016 roku w jednym z mieszkań w Gdańsku. Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku prokurator Maciej Załęski poinformował w piątek  (15 czerwca) w komunikacie, że akt oskarżenia został skierowany do sądu w miniony wtorek (12 czerwca).

''Akt oskarżenia dotyczy lekarza, który jako kierownik Zespołu Ratownictwa Medycznego w ramach wezwanej do domu chorego karetki pogotowia ratunkowego (…) zaniechał podjęcia decyzji o natychmiastowym transporcie chorego do szpitala, czym naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tym samym nieumyślnie powodując jego zgon" - podaje prokuratura.

Prokuratura wyjaśnia, że u pacjenta "stwierdzono znaczny stopień anemii wymagający niezwłocznego wyrównania poziomu hemoglobiny i podjęcia działań zmierzających do ustalenia przyczyn niedokrwistości". Załęski powiedział PAP, że pacjent miał około 30 lat.

Lekarce grozi do pięciu lat więzienia. Prokuratura poinformowała, że "podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa, kwestionując swoją winę". Podano, że "prokurator zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia wykonywania zawodu".

Prokuratura w komunikacie poinformowała, że "zarzut sformułowany w toku śledztwa opierał się między innymi na treści opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie".

Biegli "wskazali na istnienie bezwzględnych wskazań do przewiezienia chorego do szpitala, uznając jednocześnie, że brak podjęcia takiej decyzji przez lekarza był działaniem nieprawidłowym". Skutkiem było narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum