Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 03-02-2021 09:12

Funkcjonariusze ABW pytają psychiatrów o dane medyczne pacjentów

Lekarze psychiatrzy spotykają się z żądaniem ze strony funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydania dokumentacji medycznej pacjentów, wobec których toczy się postępowanie sprawdzające o wydanie lub przedłużenie poświadczenia bezpieczeństwa. To certyfikat pozwalający na wgląd w materiały tajne i ściśle tajne. Agenci sprawdzają np., jak była leczona depresja.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

– Z jednej strony ABW, zanim dopuści kogoś do tajemnic, musi sprawdzić, czy ktoś np. nie leczył się psychiatrycznie. Jednak to dane wrażliwe, więc lekarze niechętnie takie informacje udostępniają – mówi w "Rzeczpospolitej" psychiatra z wieloletnim stażem, który prosi o anonimowość.

Ponoć część psychiatrów odmawia i żąda pokazania postanowienia sądu o zwolnieniu ich z tajemnicy lekarskiej, inni dla „dobra służby" informację przekazują.

Poseł Marek Biernacki, były koordynator służb specjalnych, uważa, że ABW, żądając dostępu do wiedzy o samym procesie leczenia, wykracza poza prawo.

Koordynator służb, minister Mariusz Kamiński, tłumaczy jednak, że „obowiązkiem organu wydającego poświadczenie bezpieczeństwa jest wykazanie najwyższej staranności w toku prowadzonego postępowania i rzetelne udokumentowanie wszystkich czynności. W razie niedających się usunąć wątpliwości interes ochrony informacji niejawnych ma pierwszeństwo przed innymi prawnie chronionymi interesami".

Poświadczenie bezpieczeństwa jest bardzo ważne z uwagi na kariery zawodowe poszczególnych osób - jego brak przekreśla możliwość zajmowania określonych stanowisk.

Więcej: rp.pl